Borek załamany występem Lecha. "Panowie, jestem zmiażdżony"

Borek załamany występem Lecha. "Panowie, jestem zmiażdżony"
Screen z X
Mateusz Borek nie krył rozczarowania po rewanżu Lecha Poznań z Aarhus w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jego słowa mówią same za siebie.
Marzenia Lecha Poznań o grze w Lidze Mistrzów zostały pogrzebane. Mistrz Polski pożegnał się z rozgrywkami na etapie drugiej rundy eliminacji.
Dalsza część tekstu pod wideo
"Kolejorz" wygrał w pierwszym meczu z Aarhus na wyjeździe 4:1. W rewanżu sromotnie się skompromitował, przegrywając w regulaminowym czasie przy Bułgarskiej 0:3.
W dogrywce każdy z zespołów strzelił po golu. W efekcie doszło do konkursu rzutów karnych, z którego zwycięsko wyszedł mistrz Danii.
Klęskę Lecha w programie na Kanale Sportowym podsumował Mateusz Borek. Dziennikarz nie krył rozczarowania zarówno całym zespołem, jak i poszczególnymi jednostkami.
- Jestem zmiażdżony. Panowie, jestem zmiażdżony. Nie wierzę w to, co się wydarzyło. Martwiliśmy się o Górnika Zabrze, że przyjedzie Fenerbahce, że będzie ciężki temat, a oni zremisowali 1:1. Gdyby ktoś mi powiedział, że zagramy dwoma zespołami w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i nie dotrzemy do sierpnia, powiedziałbym, że ta osoba jest chora psychicznie - zaczął Borek.
- Dzisiaj musisz mieć szybkość z przodu, żeby wygrać mecz. Jakąkolwiek. Ishak dziś chodził między stoperami, Palma nie trafił z pięciu metrów, Walemark miał trzy przebłyski przez 80 kilka minut. Po zejściu z boiska zszedł do szatni, nie usiadł nawet, żeby kibicować swoim kumplom - dodał.

Oglądaj program po meczu Lech - Aarhus na kanale Meczyki:

Filip - Węglicki
Filip WęglickiWczoraj · 23:06
Źródło: Kanał Sportowy

Dyskusja

Przeczytaj również