Borussia rozbiła rywala. Polak z kolejną szansą w Bundeslidze

Borussia rozbiła rywala. Polak z kolejną szansą w Bundeslidze
IMAGO / pressfocus
Tym razem Borussia Dortmund dała radę i rozprawiła się z Werderem Brema 3:0 (1:0). Podopieczni Niko Kovaca umocnili się w czołówce tabeli Bundesligi.
Borussia otworzyła wynik już w 11. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najlepiej poradził sobie Scholtterbeck, który uderzył głową. Asystę zanotował Ryerson.
Dalsza część tekstu pod wideo
W pierwszej połowie goście mogli doprowadzić do wyrównania, ale okazję zmarnował Njinmah. Napastnika zatrzymał Kobel. Po zmianie stron dominowali już Dortmundczycy.
Blisko podwyższenia wyniku był Sabitzer, lecz w pierwszej sytuacji pomocnika zatrzymał Backhaus. W drugiej pomocnik się już nie pomylił. Zdobył bramkę w 76. minucie po asyście Nmechy.
Ostatni cios Borussia zadała w 83. minucie. Po dużym błędzie defensywy Werderu okazję wykorzystał Guirassy. Było pozamiatane - podopieczni Kovaca wygrali 3:0 (1:0) i umocnili się na drugiej pozycji w tabeli, przewaga nad trzecim Stuttgartem wynosi cztery punkty. Werder zajmuje dwunastą lokatę.

Potulski z kolejną szansą

W kolejnym meczu rozpoczętym o 20:30 Mainz ograło Heidenheim 2:1 (1:0). W meczu istotnym dla losów utrzymania w Bundeslidze swoją okazję otrzymał Kacper Potulski.
Mainz dominowało na początku wtorkowego spotkania, ale swoich okazji nie wykorzystali Veratsching oraz Sorensen. Następnie do głosu doszli goście, lecz i im zabrakło skuteczności. Szanse zmarnował Pieringer, następnie zaś Gimber.
Wynik udało się otworzyć w 30. minucie, gdy Lee podał do Widmera, a ten strzelił dla Mainz. Niedługo później na boisku zameldował się Potulski. Polak zastąpił kontuzjowanego Veratschinga.
Zaraz po zmianie stron gospodarze podwyższyli. Tym razem ich bohaterem okazał się Amiri. W kolejnych minutach szansę na koleją korektę wyniku mieli między innymi Sieb i Widmer.
Ostatecznie jednak to Heidenheim zmniejszyło przewagę Mainz. W 60. minucie trafił Schimmer, co ustaliło wynik rywalizacji. Gospodarze wygrali 2:1 (1:0) i awansowali na 16. miejsce w tabeli. Mają jednak tyle samo punktów co ostatnie obecnie Heidenheim.
Potulski grał do końca wtorkowego starcia. Stoper może być z siebie zadowolony - oddał strzał, miał 92% celnych podań, wygrał dwa pojedynki w powietrzu, a także zanotował siedem wybić.

Przeczytaj również