Brazylia nie czeka na MŚ. Wiadomo, co dalej z Ancelottim
Brazylijczycy nie czekają na mistrzostwa świata. Decyzja w sprawie przyszłości Carlo Ancelottiego na stanowisku trenera ich reprezentacji już zapadła.
Włoch przejął kadrę Brazylii po zakończeniu poprzedniego sezonu. Na razie jego wyniki w roli selekcjonera nie powalają: zaliczył pięć zwycięstw, dwa remisy i trzy porażki.
Brazylijczycy liczą na to, że kadra pod wodzą 66-latka pokaże pełnię możliwości podczas mistrzostw świata. Marzy im się odzyskanie złotego medalu. Ostatni tytuł zdobyli dawno temu - w 2002 roku.
Wynik turnieju w Ameryce Północnej nie wpłynie jednak na dalsze losy Ancelottiego. Brazylijski oddział ESPN podał, że Włoch ustalił już warunki kolejnego kontraktu z Brazylijskim Związkiem Piłki Nożnej. Umowa będzie obowiązywała do 2030 roku.
Jej szczegóły zostały już ustalone. Obecnie dokumenty analizują prawnicy obu stron. Do oficjalnego ogłoszenia przedłużenia współpracy powinno dojść w ciągu kilku dni.
- Nowy kontrakt będzie podzielony na dwie części: początkową umowę dwuletnią oraz już uzgodnione automatyczne przedłużenie na kolejne 24 miesiące, co łącznie da 48 miesięcy do mistrzostw świata w 2030 roku - tłumaczy redakcja.
ESPN twierdzi, że wynagrodzenie Ancelottiego będzie takie, jak do tej pory. Włoch za rok pracy w roli selekcjonera otrzyma 10 mln euro.
Brazylia podczas mundialu zagra w grupie C. Jej rywalami będą Maroko, Haiti i Szkocja.