Brazylia zabawiła się ze Szkocją! Dublet Viniciusa, wielki powrót Neymara [WIDEO]
Reprezentacja Brazylii zabawiła się ze Szkocją. "Canarinhos" wygrali 3:0 i przypieczętowali pierwszej miejsce w grupie C. Wyspiarze dali rywalom szereg prezentów, z czego chętnie skorzystał Vinicius Junior.
Brazylijczycy potrzebowali możliwie najwyższego zwycięstwa, aby nie oglądać się na Maroko i przypieczętować pierwsze miejsce w grupie C. Mecz ze Szkocją zaczął się dla nich w najlepszy możliwy sposób.
Już w siódmej minucie Brazylia wyszła na prowadzenie. McKenna stracił piłkę przed własną bramką na rzecz Rayana. Ten drugi podał do Viniciusa, a skrzydłowy Realu Madryt nawinął bramkarza i trafił do pustej bramki.
Prezentów było zresztą więcej. Kwadrans później piłkę na rzecz Viniciusa stracił Hendry. Gola anulowano jednak po analizie VAR, dopatrując się faulu Brazylijczyka. Cała sytuacja wzbudziła spore kontrowersje, o czym pisaliśmy TUTAJ.
W końcówce pierwszej połowy Brazylia znów rzuciła się do ataku. Vinicius doczekał się dubletu, tym razem korzystając ze złego wyjścia Gunna. Do przerwy mogło być nawet 3:0, ale sytuację sam na sam z bramkarzem zmarnował Rayan.
Początek drugiej połowy był niemrawy, ale gdy tylko Brazylia podkręciła tempo, mieliśmy kolejnego gola. Bruno Guimaraes zatańczył z rywalami i wyłożył piłkę do Matheusa Cunhi, a gwiazdor Manchesteru United dopełnił formalności.
Szkoci mogli zmniejszyć rozmiary porażki po główce McTominaya, ale na wysokości zadania stanął Alisson. Później na boisku pojawili się zmiennicy. Wśród nich był między innymi Neymar, który wrócił do drużyny narodowej po blisko trzech latach przerwy.
Nie zdołał jednak podwyższyć prowadzenia Brazylii, dwie szanse na hat-tricka zmarnował ponadto Vinicius. Swoje zmarnowali też Szkoci. Ostatecznie "Canarinhos" wygrali całe spotkanie 3:0, co wystarczyło ekipie Carlo Ancelottiego do triumfu w grupie C. Szkocja może awansować dalej dzięki tabeli trzecich miejsc, nie będzie jednak o to jej łatwo.