Brazylijczyk nie owijał w bawełnę. Kluczowe słowo po meczu z Marokiem
Cierpienie. To słowo dobrze opisuje to, co mogli czuć Brazylijczycy w wielu fragmentach rywalizacji z Marokiem. Bruno Guimaraes podsumował mecz zakończony remisem 1:1.
Marokańczycy rewelacyjnie zaczęli niedzielną rywalizację. Zepchnęli podopiecznych Carlo Ancelottiego do obrony i nawet objęli prowadzenie po golu Ismaela Saibariego.
Następnie do remisu doprowadził Vinicius. W drugiej połowie mecz był już bardziej wyrównany. Ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami.
- Maroko w pierwszej połowie było od nas lepsze. Cierpieliśmy, nie weszliśmy dobrze w mecz, psuliśmy podania, które zwykle nam wychodzą - powiedział Guimaraes na antenie beIN Sports.
- W drugiej połowie zagraliśmy już lepiej, poprawiliśmy się. Sądzę, że remis to sprawiedliwy wynik. W kolejnych spotkaniach musimy lepiej kontrolować piłkę. Musimy wygrać dwa następne mecze - dodał.
20 czerwca Brazylijczycy zmierzą się z Haiti. 25 czerwca zakończą fazę grupową meczem ze Szkocją.
Guimaraes jest 44-krotnym reprezentantem "Canarinhos". W barwach narodowych zebrał trzy gole i dziewięć asyst.