Brutalna szczerość Gasparika. "To nie jest nasz poziom"
Górnik Zabrze pożegnał się z europejskimi pucharami wysoką porażką z AS Monaco. Trener wicemistrzów Polski, Michal Gasparik, nie ukrywał, że jego drużynie sporo brakuje do rywali z Ligue 1.
Śląski klub miał sporego pecha w losowaniu. Za każdym razem trafiał na trudnych rywali, odpadając kolejno z eliminacji do Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji.
Po drugiej porażce z AS Monaco Michal Gasparik szczerze ocenił swój zespół. Nie ukrywał, że Górnikowi dużo brakowało do ekipy z Ligue 1.
- Zgadzam się, zagraliśmy słabo, ukazała się ta różnica między nami a Monaco. Straciliśmy pierwszą bramkę, a potem nie było takiej wiary i emocji na boisku. Już pierwsza połowa zdecydowała o dwumeczu - przyznał Gasparik na konferencji prasowej, cytowany przez Weszlo.com.
- Pierwszy mecz z Monaco był wyrównany. Możemy dużo rozmawiać o detalach, ale zdecydowała jakość, mieliśmy mocnych przeciwników. Gdyby los był trochę lepszy dla nas, wyglądałoby to inaczej. Czuliśmy się trochę lepsi od Ferencvarosu, ale Fenerbahce i Monaco to nie jest nasz poziom - ocenił.
Szkoleniowiec wierzy jednak w to, że wraz z zespołem wróci do gry w pucharach. To jego cel na ten sezon PKO BP Ekstraklasy.
- Naszym celem jest punktowanie w lidze, skończyć przynajmniej na piątym miejscu, abyśmy wrócili do Europy mocniejsi, pokazali zdobyte doświadczenie. Byliśmy w stanie rozegrać trudne mecze z mocnymi zespołami, a wierzę, że ten Górnik będzie mocniejszy. Klub idzie do przodu - zakończył.