Brutalny koniec kapitana Milanu. Było o włos od ostrej bitki z trenerem

Brutalny koniec kapitana Milanu. Było o włos od ostrej bitki z trenerem
Spada/LaPresse / pressfocus
Jest wychowankiem Milanu, w którym spędził prawie dwie dekady i odszedł po... kłótni z trenerem. Nie zgadniecie, gdzie dziś występuje Davide Calabria.
Szkółka Milanu wychowała wielu wielkich piłkarzy. Niektórzy z nich spędzili w Mediolanie całe piłkarskie kariery np. legendarni Paolo Maldini i Franco Baresi. Byli też tacy, którzy występowali na San Siro przez długie lata, aż w końcu odeszli. Do tego grona należą m.in. Patrick Cutrone, Mattia De Sciglio czy Davide Calabria.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ostatni z wymienionych piłkarzy trafił do akademii "Rossonerich" w 2006 roku, gdy miał zaledwie dziesięć lat. Przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowe klubu. Na włączenie do pierwszej drużyny musiał czekać niemal dekadę. Po raz pierwszy znalazł się w meczowej kadrze na początku 2015 roku.
Calabria zadebiutował w pierwszej drużynie Milanu 30 maja 2015 roku w wygranym 3:1 meczu ostatniej kolejki Serie A sezonu 2014/15 przeciwko Atalancie. Pod koniec meczu zmienił na boisku wspomnianego De Sciglio i rozegrał osiem minut. Na następny występ w seniorskim zespole musiał czekać długie miesiące.
Prawy obrońca rozegrał drugi meczu w barwach "Rossonerich" 19 września w kolejnych rozgrywkach w meczu czwartej kolejki przeciwko Palermo. W 18. minucie zmienił kontuzjowanego Iganzio Abate, zaliczając pierwszy dłuższy występ. W dwóch następnych spotkaniach ligowych zaczął w pierwszym garniturze.
Calabria był jednak rezerwowym i rozegrał przez całe rozgrywki tylko osiem spotkań. W kolejnym sezonie otrzymywał więcej minut, lecz jego sytuację skomplikowały problemy zdrowotne, przez co nie był jeszcze kluczowy dla zespołu. W latach 2017-2020 dalej nękały go urazy, przez co regularnie pomijano go przy ustalaniu meczowej kadry.
Boczny defensor wskoczył na stałe do wyjściowego składu Milanu dopiero w sezonie 2020/21. Stefano Pioli w końcu obdarzył go zaufaniem i stawiał na niego w niemal każdym meczu. Piłkarz odpłacał się szkoleniowcowi dobrą grą. Niezła dyspozycja poskutkowała także debiutanckim powołaniem do seniorskiej kadry Włoch. W pierwszych pełnych rozgrywkach Calabria rozegrał 39 spotkań, zdobył dwie bramki, zaliczył dwie asysty i został wicemistrzem kraju.
W sezonie 2021/22 defensor był jeszcze ważniejszy dla Milanu. Rozpoczął go jako nowy kapitan drużyny i razem z nią mierzył w najwyższe cele. Nie były to rozgrywki usłane różami. W ich trakcie piłkarz nabawił się urazu i zaraził się koronawirusem, przez co wypadł na prawie dwa miesiące. Po powrocie do zdrowia dalej pełnił ważną rolę z zespołem i razem z nim sięgnął po Scudetto.
W sezonach 2022/23 i 2023/24 sytuacja Calabrii wyglądała podobnie. W dalszym ciągu był kapitanem Milanu, pełniąc w jego szeregach kluczową rolę. Ciągle też prześladowały go mniejsze bądź większe urazy. Sytuacja Włocha zaczęła się komplikować dopiero w ubiegłych rozgrywkach, gdy Pioli odszedł z klubu.
Następcą szkoleniowca został Paulo Fonseca, pod wodzą którego defensor nie pograł zbyt długo. Już na starcie rozgrywek doznał kontuzji i po jej wyleczeniu miał problemy z wywalczeniem miejsca w pierwszym składzie. Jego koszmar zaczął się dopiero, kiedy Portugalczyka pod koniec grudnia zastąpił Sergio Conceicao.
Po przyjściu nowego szkoleniowca Calabria wystąpił w czterech meczach, w których rozegrał 229 minut. Ostatni z nich miał miejsce 26 stycznia zeszłego roku. Włoch znalazł się w wyjściowym składzie Milanu na wygrany 3:2 mecz 22. kolejki Serie A przeciwko Parmie. Po 77 minutach został zmieniony przez Lukę Jovicia i gdy opuszczał boisko, zezłoszczony kopnął w butelkę. Tuż po ostatnim gwizdku starł się z Conceicao, niemal wdając się z nim w bójkę.
Niedługo później ujawniono, że panowie wyjaśnili sobie wszystko w szatni. Co było przyczyną ich spięcia? Trudno powiedzieć. W kuluarach mówiło się o tym, że powodów było kilka. Negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu piłkarza zostały przerwane. Conceicao odebrał mu opaskę i wręczył ją Mike’owi Maignanowi. Co więcej, na jego pozycję sprowadzono Kyle’a Walkera.
Mimo zapewnień o zakopaniu topora wojennego, Calabria po 18 latach odszedł z klubu. Dokończył sezon na wypożyczeniu w Bolonii. Kiedy jego nowy klub mierzył się z Milanem, Conceicao kompletnie go zignorował, nie przybijając mu piątki. Wydawało się więc, że dalej ma zadrę po boiskowym spięciu.
Po zakończeniu rozgrywek Calabria wrócił do Mediolanu. W klubie nie było już Conceicao. Defensor nie figurował jednak w planach nowego szkoleniowca, Massimiliano Allegriego. W rezultacie w połowie sierpnia odszedł z darmo do greckiego Panathinaikosu, gdzie dzieli szatnię z Karolem Świderskim. W nowym zespole jest kluczowym ogniwem. Do tej pory w wieku 29 lat rozegrał 30 spotkań, w których zdobył trzy bramki i zaliczył pięć asyst.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.

Dyskusja

Przeczytaj również