Brzęczek ocenił młodzieżówkę po zwycięstwie. To mu się nie podobało

Młodzieżowa reprezentacja Polski zrobiła kolejny krok do awansu do mistrzostw Europy. Jerzy Brzęczek ocenił swoją drużynę po zwycięstwie z Armenią.
Polacy wygrali z Armenią 4:1. To już ich siódme zwycięstwo w eliminacjach do EURO. Prowadzą w grupie z kompletem punktów.
Choć Polacy wygrali wyraźnie, to Brzęczek wskazywał mankamenty w grze swojej druzyny. Nie był zadowolony z jej występu w pierwszej połowie.
- Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa. Przed meczem miałem obawy, bo to był mecz-pułkapka. Ormianie nie zdobyli żadnego punktu, ale są bardzo dobrze wyszkoleni techniczni. Potrafią się utrzymać przy piłce, zrobić drybling. Z tym mieliśmy problem - powiedział Brzęczek w TVP Sport.
- W pierwszej połowie za mało piłek graliśmy za linię obrony. Nie stworzyliśmy zbyt wielu okazji - komentował selekcjoner.
Biało-czerwoni okupili zwycięstwo urazami środkowych pomocników Mateusza Kowalczyka i Filipa Kocaby. Brzęczek przyznał, że bierze pod uwagę wysłanie awaryjnego powołania do jednego z zawodników grającego w kadrze do lat 20. Już we wtorek Polacy zagrają na wyjeździe z Czarnogórą.
- To będzie kluczowy mecz. To najtrudniejszy wyjazd. Musimy być maksymalnie przygotowani mentalnie. Mam nadzieję, że będziemy gotowi, żeby walczyć tam o zwycięstwo. Zrobimy wszystko, żeby przywieźć wygraną - ostrzegał Brzęczek.