Żądali za niego 60 mln euro, dziś świat o nim zapomniał. Boleśnie przespana kariera
Jako bardzo młody piłkarz podbijał europejskie boiska i był kluczową postacią w podbijającym Ligę Mistrzów Olympique'u Lyon. Dziś jest poza poważnym futbolem, mimo że nadal nie osiągnął 30. roku życia. Kariera Houssema Aouara zdecydowanie nie potoczyła się zgodnie z planem.
W 2020 roku Olympique Lyon miał drużynę, w której pierwsze skrzypce grało kilku ciekawych, perspektywicznych graczy. Wśród nich byli chociażby Bruno Guimaraes, Maxence Caqueret czy rewelacyjny Moussa Dembele. Zdecydowanie najgłośniej mówiło się jednak o Houssemie Aouarze. 22-letni wówczas pomocnik już od kilku sezonów prezentował swój wielki potencjał.
Słowem przypomnienia, "Les Gones" prowadzeni przez Rudiego Garcię w kampanii 2019/20 zaliczyli znakomitą przygodę w Lidze Mistrzów, która zakończyła się dopiero na półfinale. W swojej grupie z RB Lipsk, Benfiką i Zenitem zajęli drugie miejsce, zaś później eliminowali gigantów - w 1/8 finału wygrali dwumecz z Juventusem (1:0, 1:2), w ćwierćfinale okazali się lepsi od Manchesteru City (3:1). Dopiero w starciu o finał zatrzymał ich Bayern Monachium (0:3).
Aouar już wtedy był postacią rozpoznawalną i wiele wskazywało na to, że następnym krokiem w jego karierze będzie transfer do topowego klubu. Zadebiutował nawet w seniorskiej reprezentacji Francji, notując występ w towarzyskim starciu z Ukrainą (7:1). Bardzo zainteresowany sprowadzeniem go do siebie był Arsenal, który ostatecznie zerwał negocjacje po tym, jak władze Lyonu zażądały od niego 60 milionów euro.
Piłkarz pozostał więc na kolejny sezon we Francji i ponownie udowodnił swoją wartość. W 30 meczach Ligue 1 strzelił siedem goli i zanotował cztery asysty, znów przykuwając uwagę gigantów podczas okienek transferowych. Historia jednak powtórzyła się - OL nie doszedł do porozumienia z potencjalnymi nabywcami.
Aouarowi nie udało się odejść z Lyonu ani w 2020, ani w 2021, ani w 2022 roku. Z czasem można było dostrzec, że jego blask gaśnie, a on sam nie pełni już tak ważnej roli w zespole, jak kiedyś. Krótko mówiąc, "zasiedział się" zbyt długo w jednym klubie, co odbiło się także coraz większym spadkiem umiejętności.
Latem 2023 roku władze OL nie przedłużyły z Aouarem kontraktu, wobec czego odszedł on z klubu za darmo. Trafił do AS Romy, w której spędził zaledwie jeden sezon. Jego bilans w Serie A wypada blado - tylko 775 minut na boisku w 16 spotkaniach. Miewał też urazy, które spowalniały jego powrót do gry.
Następnym kierunkiem w karierze pomocnika była Arabia Saudyjska. Konkretnie - Al-Ittihad. Klub, w którego barwach grają m.in. Karim Benzema i N'Golo Kante, zapłacił za transfer Aouara 12 milionów eruo. Ten zaś zaczął odpłacać mu się sportowo. Strzelił 12 goli w 30 meczach podczas swojego pierwszego sezonu w saudyjskiej ekstraklasie, przyczyniając się do zdobycia mistrzostwa kraju.
Mimo że Aouar nadal ma przed sobą jeszcze wiele lat grania, europejscy kibice wciąż spoglądają na jego karierę z dużym niedosytem. Mówimy bowiem o już 27-letnim piłkarzu, który ze względu na brak odejścia z macierzystego klubu w szczytowym momencie, nie wykorzystał swojego potencjału. Co ciekawe, chociaż debiutował w seniorskiej reprezentacji Francji, dziś reprezentuje Algierię.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.