Koszmar byłego gracza Barcelony. Nie zagrał meczu od... trzech lat

Koszmar byłego gracza Barcelony. Nie zagrał meczu od... trzech lat
Rafal Oleksiewicz / pressfocus
Miał być kolejnym diamentem oszlifowanym przez słynną La Masię. Gerard Deulofeu nie przebił się do składu Barcelony i w końcu wyjechał z Katalonii. Jego kariera potoczyła się zupełnie inaczej, aniżeli tego oczekiwano.
Szkółka FC Barcelony ukształtowała wielu świetnych piłkarzy. W słynnej La Masii rozwijali się Andres Iniesta czy Leo Messi. Pierwsze piłkarskie kroki w katalońskiej akademii stawiał także Gerard Deulofeu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Skrzydłowy trafił do "Dumy Katalonii", gdy miał zaledwie dziewięć lat. Przebrnął przez wszystkie szczeble wiekowe aż do drużyny rezerw. W pewnym momencie zapracował na debiut w seniorskim zespole.
Deulofeu po raz pierwszy został powołany do dorosłej kadry 29 października 2011 roku. Będąc 17-latkiem, znalazł się w składzie na mecz 11. kolejki La Liga przeciwko Mallorce. W trakcie rywalizacji zmienił Davida Villę, rozegrał 27 minut, a jego zespół wygrał 5:0.
W sezonie 2011/12 Hiszpan otrzymał jeszcze jedną szansę. Rozegrał 20 minut w wygranym 4:0 meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów przeciwko BATE Borysów. Na następną okazję w pierwszym zespole musiał czekać do kolejnych rozgrywek.
W kampanii 2012/13 Deulofeu wcale nie grał jednak częściej. W hierarchii Tito Vilanovy zajmował niskie miejsce, przez co był powoływany tylko na pojedyncze mecze. Łącznie uzbierał na murawie zaledwie 62 minuty w czterech meczach. Przez lwią część rozgrywek występował w drużynie rezerw.
Hiszpan miał potwornie trudno o miejsce w wyjściowej jedenastce "Barcy". Musiał rywalizować z będącymi na topie Leo Messim, Davidem Villą, Alexisem Sanchezem i Pedro. Z roli rezerwowego wygryzł go równie młody i perspektywiczny Cristian Tello.
Z uwagi na ogromną konkurencję Deulfoeu opuścił Katalonię. Trafił na wypożyczenie do Evertonu, w którym występował przez kolejny rok. W tym czasie pełnił rolę zmiennika. Jego pierwszy pobyt w Anglii można było ocenić jako przeciętny - piłkarz ani nie zawiódł, ani nie zachwycił.
Po powrocie do Barcelony skrzydłowy dalej nie miał czego szukać. W efekcie ponownie został wypożyczony. Przeniósł się do Sevilli, w której przez około 10 miesięcy rozegrał 28 spotkań, zdobył trzy bramki i zaliczył dziesięć asyst.
Gdy Hiszpan po raz kolejny wrócił do Katalonii, działacze w końcu zdecydowali się go sprzedać. W międzyczasie szeregi "Barcy" zasilił Neymar, więc szanse skrzydłowego na grę były jeszcze mniejsze. W lipcu 2015 roku wychowanek La Masii odszedł za sześć milionów euro do Evertonu.
Przez kolejne półtora sezonu Deulfoeu występował w Anglii, szczególnie się nie wyróżniając. W styczniu 2017 roku został wypożyczony do Milanu i także nie zachwycał. W lipcu dość nieoczekiwanie po skrzydłowego zgłosiła się Barcelona.
"Duma Katalonii" odkupiła Hiszpana za 12 milionów euro. Nie był to jednak złoty interes. Przez pierwszą rundę sezonu 2017/18 piłkarz rozegrał 892 minuty w 17 spotkaniach, zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty.
W połowie sezonu "Barca" wypożyczyła Deulofeu do Watfordu, który po zakończeniu rozgrywek wykupił Hiszpana za 13 milionów euro. W sezonach 2018/19 i 2019/20 skrzydłowy zaliczył w angielskim klubie 63 występy, zdobył 16 bramek i zanotował 10 asyst.
Po koniec drugiego sezonu wychowanek La Masii naderwał więzadła krzyżowe w kolanie, przez co pauzował 238 dni. Gdy wrócił do zdrowia, został wypożyczony do klubu filialnego Watfordu, Udinese. Po pół roku włoski klub wykupił go definitywnie.
Deulofeu grał na Półwyspie Apenińskim przez kolejne lata. Jego kariera kompletnie legła w gruzach 22 stycznia 2023 roku. Hiszpan w starciu z Sampdorią zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. W rezultacie musiał się poddać operacji i przejść żmudną rehabilitację, która nie przebiegła pomyślnie.
W trakcie rekonwalescencji w kolanie piłkarza doszło do infekcji. Hiszpan pauzuje do dziś - nie wybiegł na boisko od ponad trzech lat. W styczniu trwającego roku Udinese rozwiązało jego kontrakt. 32-letni skrzydłowy dalej jednak wierzy, że wróci jeszcze do profesjonalnego grania.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.

Dyskusja

Przeczytaj również