Byłemu trenerowi klubu Premier League grożono śmiercią. "Musiałem wzywać policję"
Steve Bruce wypowiedział się na temat gróźb śmierci, jakie otrzymywał pod koniec kadencji w Newcastle United. Anglik wyjawił, że musiał wzywać policję.
W latach 2019-2021 drużynę Newcastle United prowadził Steve Bruce. Odszedł na początku sezonu 2021/22, po tym jak jego drużyna nie była w stanie wygrać ośmiu spotkań z rzędu.
Ostatnio Anglik wystąpił w podcaście SACKED!, gdzie udzielił kilku ciekawych wypowiedzi. Odniósł się między innymi do gróźb śmierci, jakie otrzymywał pod koniec swojej kadencji. Wówczas niektórzy internauci pisali mu skandaliczne wiadomości, życząc mu "by zmarł na COVID".
- Pod koniec sytuacja stała się nieco toksyczna, ale swoją drogą, to tylko niewielki odsetek, gdzie grożono mi i musiałem wzywać policję. Trzeba było to zrobić, szczególnie przy świadomości, że to granica absurdu - przyznał.
- Jestem jednym z nich. Jestem kibicem Newcastle i rozumiałem tę frustrację. Nie chcieli być tylko zespołem, którego ambicją jest, aby utrzymać się w Premier League i to była moja robota. Nie zmieniłbym tego. Zarządzałem Newcastle, klubem z mojego rodzinnego miasta, i myślałem, że w tamtych okolicznościach dałem sobie radę - dodał.
Od października 2025 roku Bruce nie pracuje już w żadnym klubie piłkarskim. Ostatnio prowadził trzecioligowe Blackpool FC, jednak został zwolniony ze stanowiska na początku sezonu 2025/26.