Były gracz Porto przemówił ws. transferu Lewandowskiego. "10% szans"
W mediach pojawiły się doniesienia o tym, że FC Porto wykazuje zainteresowanie Robertem Lewandowskim. Grzegorz Mielcarski podkreślił na łamach TVP Sport, że nie wierzy w taki ruch.
Obecny kontrakt "Lewego" z Barceloną obowiązuje do 30 czerwca. Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki,pl, informował TUTAJ, że napastnik jest bliski podjęcia decyzji o opuszczeniu Camp Nou. Realną opcją mają być przenosiny do Arabii Saudyjskiej.
Wcześniej dziennikarze z Portugalii oraz Florian Plettenberg podawali, że 37-latek znalazł się na celowniku Porto. "Smoki" ewidentnie lubią stawiać na polskich piłkarzy. Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski w tym sezonie pomogli drużynie zdobyć mistrzostwo.
Głos w tej sprawie zabrał Grzegorz Mielcarski, który występował na Estadio do Dragao w latach 1995-1999. Uważa on, że Lewandowski raczej nie wzmocni ekipy Francesco Fariolego.
- Wydaje mi się, że nie jest to realny temat. Z całym szacunkiem i moją miłością do Porto myślę, że jest kilka silniejszych klubów z mocniejszych lig w Europie, które chciałyby Roberta. Abstrahując od wielkości Porto, ale to nie ten kierunek - powiedział Mielcarski w rozmowie z TVP Sport.
- Znam Roberta i on CAŁY czas chciałby rywalizować na największym polu. Tu miałby Sporting, Benfikę i kogoś jeszcze. Poza tym on chyba nie chciałby wchodzić do zespołu z trzema rodakami, gdzie byłby już tym czwartym. Nawet jeżeli ciekawe portugalskie źródła poinformowało o takim kierunku, to ja dałbym może 10% szans na powodzenie - dodał były reprezentant Polski.
Porto w tym sezonie rozegra jeszcze jeden mecz. W sobotę mistrzowie podejmą Santa Clarę.