Były kadrowicz tonuje nastroje ws. Pietuszewskiego. "Dajmy mu trochę czasu"
Kwestia ewentualnego powołania Oskara Pietuszewskiego do reprezentacji Polski wzbudza wiele emocji. Głos w tej sprawie zabrał Jacek Krzynówek, który choć tonuje nastroje, widziałby go w kadrze.
W styczniu Oskar Pietuszewski opuścił Jagiellonię Białystok i trafił do FC Porto. Wielokrotny mistrz Portugalii wydał 8 mln euro z bonusami.
Od momentu przenosin do ekipy "Smoków" na koncie młodzieżowego reprezentanta Polski znalazło się osiem występów, dwie bramki i dwie asysty. W niedzielę trafił do siatki w spotkaniu z Benficą.
Kolejny bardzo dobry występ 17-latka z pewnością przybliżył go do powołania do dorosłej kadry. Czy stanie się to już w marcu? Nastroje w tej sprawie nieco tonuje były reprezentant kraju, Jacek Krzynówek.
- Dajmy mu troszeczkę czasu. Tak naprawdę ten ciężar gatunkowy, jeśli chodzi o reprezentację, spada na niego bardzo szybko. Widać, że chłopak trafił do dobrego klubu i się cały czas rozwija. Wielu sądziło, że Oskar odejdzie dopiero latem i wtedy zmieni klub, ale to już się dokonało - przyznał.
Krzynówek uważa jednak, że proces wdrożenia się do nowego zespołu przebiega zgodnie z planem. Mimo tego, że nie od niego zależy, czy Pietuszewski zagra w kadrze już teraz, sam podjąłby to ryzyko.
- Ma obok siebie dwóch rodaków, którzy też na pewno mu bardzo pomagają, cała aklimatyzacja również przebiega tak, jak należy. Trzymam kciuki, aby mu woda sodowa nie uderzyła do głowy, bo tak się może stać, aczkolwiek na podstawie jego wywiadów uważam, że tak nie będzie. Na szczęście to nie jest mój problem, żeby tego powołać, a tamtego nie powołać. Piłkarsko się broni, więc czemu nie? - podsumował
Podczas marcowego zgrupowania reprezentacja Polski powalczy o wyjazd na mistrzostwa świata. W półfinale barażów zagra z Albanią. Jeśli wygra, zmierzy się z triumfatorem meczu Szwecja - Ukraina.