Były snajper Legii przepadł w nowym klubie. Pytał o niego zespół z Ekstraklasy
Marc Gual minionego lata odszedł z Legii Warszawa do Rio Ave. W Portugalii napastnik całkowicie przepadł. O jego problemach i zainteresowaniu piłkarzem ze strony innego polskiego klubu pisze A Bola.
Po sprowadzeniu Antonio Colaka i Milety Rajovicia przy Łazienkowskiej brakło miejsca dla Guala. Hiszpan za zaledwie 200 tysięcy euro odszedł do Rio Ave.
W nowym klubie zupełnie jednak przepadł. W 10 meczach ligowych ani razu nie trafił do siatki i tylko raz zagrał od pierwszej minuty.
Jedynego gola strzelił w krajowych pucharze, z rywalem z czwartej ligi. Jego drużyna przegrała jednak 2:3 i sensacyjnie odpadła z rozgrywek.
Gual po raz ostatni pojawił się na boisku 30 listopada. Od tego czasu zaledwie raz znalazł się w kadrze meczowej Rio Ave.
A Bola twierdzi, że zimą o piłkarza pytał Górnik Zabrze oraz dwa zespoły z Cypru. Transfer nie był jednak możliwy, bo Gual zagrał już w tym sezonie dla dwóch klubów - przed transferem do Portugalii zdążył wystąpić w Legii.
Wydaje się jednak, że po sezonie Hiszpan będzie musiał znów zmienić otoczenie. Niewykluczone, że po raz kolejny zobaczymy go w PKO BP Ekstraklasie.