Były zawodnik ostro o Widzewie. Ocenił transfery gwiazd
Widzew Łódź ma coraz mniejsze szanse na utrzymanie w Ekstraklasie. Głos w sprawie poczynań byłego klubu zabrał Marcin Robak. Emerytowany piłkarz uważa, że transfery gwiazd tylko pogłębiły problemy drużyny.
Widzew nie oszczędzał na rynku transferowym. Robert Dobrzycki przeznaczył blisko 23 miliony euro na wzmocnienia. Większość zawodników nie prezentuje jednak oczekiwanej jakości.
Odbija się to na wynikach zespołu. Łodzianie utkwili w strefie spadkowej, ostatnio przegrali kluczowe spotkanie z Radomiakiem (1:2). Tracą już trzy punkty do bezpiecznej strefy na pięć kolejek przed końcem sezonu.
- Nawet wygrana z Termaliką była mocno wymęczona. Do zdobycia pozostało 15 punktów, ale u kibiców powoli gaśnie światło i z każdym kolejnym meczem ta nadzieja może spadać - ocenił Marcin Robak w rozmowie z TVP Sport.
Były zawodnik Widzewa był krytyczny dla wielu zawodników, którzy w tym sezonie wzmocnili klub. Uważa, że nie pomogli zespołowi, zostali sprowadzeni zbyt lawinowo.
- Zawsze słyszę, że zawodnik potrzebuje czasu, jednak gdy ktoś ma w sobie dużo jakości, to potrafi to przenieść na boisko. W Widzewie jest odwrotnie. Nowi gracze tej jakości nie dają. Zespół może mocniej liczyć na piłkarzy z poprzedniego sezonu i to jest największa bolączka. Potencjalne gwiazdy wręcz obniżyły jakość - podkreślił.
- Ktoś popełnił dużo błędów, bo nie da się tak szybko zbudować drużyny nowymi zawodnikami. Spadek byłby katastrofą dla klubu i całej społeczności widzewskiej. Miejmy nadzieję, że przy dużym szczęściu Widzew się utrzyma. Nie wyobrażam sobie, aby zespół za rok nie grał w Ekstraklasie - podsumował.
Robak był związany z Widzewem od 2008 do 2011 roku i od 2019 do 2021. W 142 spotkaniach zdobył łącznie 76 bramek, zanotował też 18 asyst.