Capello nie wytrzymał po klęsce Interu. Miażdży całą włoską piłkę
Włosi rozpaczają po odpadnięciu Interu Mediolan z Ligi Mistrzów. Zdaniem Fabio Capello to efekt sposobów, w jaki gra się w piłkę w Serie A.
Inter zakończył swój udział w Lidze Mistrzów w bardzo bolesny sposób. Przegrał oba mecze z norweskim Bodo/Glimt - 1:3 na wyjeździe i 1:2 u siebie.
To gigantyczna sensacja, bo Inter to finalista poprzedniej edycji Champions League. W dodatku dominuje na krajowym podwórku. Na dwanaście kolejek przed końcem sezonu prowadzi w tabeli Serie A z dziesięcioma punktami przewagi nad drugim Milanem.
Klęskę Interu w szerszej perspektywie przedstawił Fabio Capello. Słowa utytułowanego szkoleniowca brzmią jak akt oskarżenia wobec Serie A.
- Włoskie drużyny grają w wolnym tempie. Gdy trafią na zespoły, które pressują i biegają, nie mają odpowiedniej jakości, nie są przyzwyczajone do intensywnej gry i popełniają błędy - wyjaśnił Capello.
- To jest klucz. Obecnie nie jesteśmy przyzwyczajeni do agresywnej gry. Gdy tylko tempo w Serie A rośnie, akcje są przerywane, bo starcie jest zbyt mocne. Ktoś dotknie rywala w ucho i ten od razu pada na murawę. Takie są efekty. Gramy wolno, niestety, a kiedy trzeba przyspieszyć, trudno nam być groźnym - dodał były trener Milanu.
W środę z Ligą Mistrzów mogą odpaść Atalanta i Juventus. Już po fazie ligowej z rozgrywkami pożegnało się Napoli.