Ceferin nie wytrzymał! To dlatego nie pojawił się na finale mundialu
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Prezydent UEFA, Aleksander Ceferin, był wielkim nieobecnym finału MŚ pomiędzy Argentyną i Hiszpanią (0:1). Zagraniczne media ujawniły powód podjęcia bojkotu przez słoweńskiego działacza.
W niedzielę Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i wywalczyła tytuł mistrza świata. Jedyną w tym starciu bramkę zdobył Ferran Torres.
Spotkanie rozgrywane na obiekcie w Nowym Jorku na żywo oglądało wiele znanych postaci. Na trybunach zasiedli m.in. Xavi, Andres Iniesta, Robert Lewandowski, Iker Casillas, Sergio Ramos czy Ronaldinho.
W loży honorowej pojawili się natomiast szef FIFA, Gianni Infantino, oraz prezydent USA, Donald Trump. Po ostatnim gwizdku wręczyli oni puchar Hiszpanom. Jak słusznie zauważono, wśród gości zabrakło Aleksandra Ceferina. Słoweniec nie wybrał się do Stanów Zjednoczonych.
Z informacji podanej przez serwis The Times wynika, że prezydent UEFA zbojkotował wielki finał, na co wpływ miała m.in. polityczna ingerencja Białego Domu w przebieg turnieju. Tuż przed meczem USA z Belgią zdecydowano się zawiesić dyskwalifikację Folarina Baloguna za czerwoną kartkę otrzymaną w pojedynku z Bośnią i Hercegowiną. Jak ujawnił Ben Jacobs, szokująca decyzja FIFA zapadła po naciskach ze strony środowiska Donalda Trumpa. UEFA skrytykowała ruch FIFA.
Nie była to jednak jednorazowa sytuacja. Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju europejska federacja nie zgadzała się z decyzją dotyczącą somalijskiego arbitra, Omara Artana. Sędzia nie został wpuszczony na terytorium USA i w efekcie nie wziął udział w mistrzostwach świata.
Różnica zdań pomiędzy FIFA i UEFA doprowadziła do pogorszenia się relacji między organizacjami. W efekcie Ceferin opuścił niedzielny finał.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google