Celtic mistrzem Szkocji! Piorunująca końcówka hegemona

Celtic mistrzem Szkocji! "The Bhoys" w szalonych okolicznościach wygrali ligę po raz piąty z rzędu i 56. w całej swojej historii. Dokonali tego, pokonując Hearts 3:1.
Przed ostatnią kolejką piłkarze Hearts byli liderami, mając jeden punkt przewagi nad Celtikiem. Potrzebowali co najmniej remisu w Glasgow, aby zapewnić sobie tytuł.
Podopieczni Martina O'Neilla od początku meczu mieli wyższe posiadanie piłki. W pierwszym kwadransie nie udało im się oddać ani jednego celnego strzału na bramkę Alexandra Schwolowa.
Hearts próbowali kontrować, ale uderzenia Lawrence'a Shanklanda i Pierre'a Kabore nie były precyzyjne. Po drugiej stronie boiska Schwolow poradził sobie z próbą Tounektiego.
W 43. minucie Hearts objęło prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Shankland. W tym momencie Celtic tracił do lidera cztery punkty.
Odpowiedź "The Bhoys" nastąpiła jeszcze przed przerwą. Gospodarze otrzymali rzut karny za zagranie ręką. Arne Engels wykorzystał jedenastkę, doprowadzając do remisu 1:1.
Na początku drugiej połowy obaj trenerzy zdecydowali się na zmiany. Po stronie Celticu wszedł Kelechi Iheanacho, a w ekipie Hearts z ławki podnieśli się Frankie Kent i Blair Spittal.
W kolejnym fragmencie gra toczyła się głównie na połowie Hearts. Celtic miał kontrolę nad piłką, ale nie potrafił sforsować dobrze ustawionej obrony. Próby Forresta i Nygrena nie zakończyły się sukcesem.
Przełomowy moment sezonu nastąpił w 88. minucie. Osmand dograł z lewej strony do Maedy, który strzelił gola. Początkowo wydawało się, że mógł być spalony, ale nie. Bramka została zdobyta legalnie.
Hearts rzuciło wszystkie siły do ataku, ale nie zdołało strzelić gola na wagę remisu i mistrzostwa. W 98. minucie to gospodarze wyprowadzili trzeci cios. Wynik ustalił Osmand.
Celtic dowiózł prowadzenie 3:1 do ostatniego gwizdka i został mistrzem po raz 56. w historii. Hearts straciło szansę na pierwszy tytuł od 1960 roku.