Celtic pogrążony w derbach Szkocji. Nowy trener nie pomógł

Celtic przegrał 1:3 z Rangers w sobotnim Old Firm Derby, rozgrywanym w ramach 20. kolejki szkockiej Premiership. Tym samym zanotował kolejną porażkę pod wodzą nowego szkoleniowca, Wilfrieda Nancy'ego.
To już trzecie w tym sezonie Old Firm Derby. Na początku sezonu padł w nich bezbramkowy remis. W listopadzie w półfinale Pucharu Ligi górą był Celtic, ale na zwycięstwo zapracował dopiero w rzutach karnych.
Sobotnie spotkanie odbywało się w rzadko spotykanych okolicznościach. Po pełnej turbulencji jesieni żadna z drużyn z Glasgow nie przewodziła w tabeli. Celtic był w niej drugi, Rangersi - na trzecim miejscu. Prowadził zespół Heart of Midlothian FC.
Celtic objął prowadzenie w 20. minucie. Piękny rajd przeprowadził Hyun-Jun Yang, który wtargnął w pole karne i zapakował piłkę pod poprzeczkę.
Rangersi odwrócili przebieg gry w drugiej połowie. Ich bohaterem okazał się Youssef Chermiti. Portugalczyk dwa razy w odstępie dziewięciu minut uciszył kibiców zgromadzonych na Celtic Park. W 50. minucie wykończył podanie Nicolasa Raskina, a później skompletował dublet po fenomenalnym rajdzie lewą stroną boiska.
To nie był jednak koniec popisu podopiecznych Danny'ego Roehla. W 71. minucie było już 3:1 za sprawą wychowanka Tottenhamu, 18-letniego Mikeya Moore'a. Dla angielskiego napastnika był to trzeci gol w tym sezonie ligowym.
Wynik utrzymał się do końcowego gwizdka. Mimo że obie drużyny po tym spotkaniu mają po 38 punktów, to cały czas tracą trzy "oczka" do liderującego w tabeli Heart of Midlothian. Warto zaznaczyć, że ci ostatni rozegrali jeden mecz mniej.
Celtic ewidentnie nie radzi sobie pod wodzą trenera Wilfrieda Nancy'ego, który objął zespół 5 grudnia. Jak do tej pory Francuz poprowadził "The Bhoys" w siedmiu meczach, z których wygrał zaledwie dwa. Reszta z nich zakończyła się porażkami.