Ceniony dziennikarz o ofercie dla Lewandowskiego. "Ja powiedziałbym nie"

Przyszłość Roberta Lewandowskiego wciąż pozostaje pod znakiem zapytania. Znany dziennikarz, Guillem Balague, w rozmowie z WP Sportowe Fakty stwierdził, że na miejscu Polaka odrzuciłby ofertę Barcelony.
Joan Laporta otwarcie mówił ostatnio o tym, że chciałby pozostanie Lewandowskiego w klubie. Polak musiałby zgodzić się jednak na drugoplanową rolę w drużynie i znaczną obniżkę zarobków.
- Nic nie jest przesądzone. Wiemy, że chce zostać. Prezydent Joan Laporta też chciałby, aby Polak nadal grał na Camp Nou, ale to bardziej skomplikowane. Klub oczekuje, że Lewandowski zgodzi się na obniżkę pensji - powiedział Guillem Balague, znany dziennikarz i autor książek o FC Barcelonie.
- Agent piłkarza, Pini Zahavi, szuka alternatywy. Jest kilka opcji, w tym ogromna oferta z Arabii Saudyjskiej. Nie wiadomo natomiast, co na to wszystko rodzina. Żona Roberta pewnie wolałaby zostać w Barcelonie. Niemniej wizja Lewandowskiego i Cristiano Ronaldo w jednej lidze jest niezwykle atrakcyjna - ocenił.
Balague w rozmowie z WP Sportowe Fakty przyznał, że na miejscu Roberta Lewandowskiego odrzuciłby ofertę Barcelony. Dziennikarz uważa, iż w innym miejscu na Polaka czekać będą znacznie lepsze propozycje.
- Tak, ale piłkarz musi zaakceptować niższą pensję i nową rolę w drużynie. Lewandowski zdaje sobie sprawę, że nie jest już kluczowym piłkarzem Barcelony. Poza tym masz 37 lat, a klub mówi: "zrezygnuj z jednej trzeciej pensji". Ja powiedziałbym "nie". Gdzie indziej Lewandowski mógłby zarabiać pięć, sześć razy więcej - stwierdził.
- A co do roli w zespole, załóżmy, że Barcelona sprzedaje Ferrana Torresa i sprowadza Juliana Alvareza, Dusana Vlahovicia czy Victora Osimhena. Lewandowski byłby zmiennikiem. Z tego, co wiem, wolałby być w zespole, w którym byłby największą gwiazdą, nawet w zaawansowanym wieku. A jeśli tak, musiałby się przenieść na niższy poziom. Widzieliśmy już taki scenariusz w przypadku Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo - zakończył.