Chaos we włoskiej piłce! Maldini rzucił papierami po 10 dniach
Kolejne trzęsienie ziemi we włoskim futbolu. Z pracy w federacji zrezygnowali Paolo Maldini i Leonardo.
Włoski futbol jest w głębokim kryzysie. W marcu reprezentacja poniosła kolejną klęskę w eliminacjach do mistrzostw świata - na mundialu zabrakło jej już trzeci raz z rzędu.
Po porażce z finale baraży z Bośnią i Hercegowiną ze stanowiska selekcjonera zrezygnował Gennaro Gattuso. Do tej pory nie wyłoniono jego następcy. W czerwcowych meczach towarzyskich drużynę prowadził opiekun młodzieżówki Silvio Baldini.
Sytuację miały uzdrowić zmiany personalne wewnątrz federacji. W czerwcu na jej czele stanął Giovanni Malago. Mieli z nim współpracować Maldini i Leonardo. Pierwszy przejął funkcję dyrektora technicznego reprezentacji Włoch. Drugi był tytułowany doradcą.
Głównym zadaniem Maldiniego i Leonardo było wyłonienie nowego selekcjonera. Zaproponowali na to stanowisko Andreę Pirlo, ale na jego nominację nie zgodził się Malago. Powodem były powiązania 47-latka z rosyjską firmą bukmacherską.
Maldini i Leonardo uznali, że po odrzuceniu Pirlo nie ma dla nich miejsca w federacji. Fabrizio Romano podał, że obaj zrezygnowali z zajmowanych stanowisk. Pełnili je tylko przez dziesięć dni.
Włosi muszą teraz opanować kolejny pożar. Już pod koniec września czeka ich mecz Ligi Narodów z Belgią. Jednym z kandydatów do przejęcia kadry jest Thiago Motta.