Chcą ściągnąć bohatera mundialu. Ten turniej odmieni jego życie
Mistrzostwa świata potrafią być znakomitym oknem wystawowym dla mniej znanych piłkarzy. Wiele wskazuje na to, że Orlando Gill zapracuje na transfer do topowej ligi w Europie.
Jeszcze trzy lata temu bramkarz występował w drugiej lidze paragwajskiej. W styczniu 2024 roku przeniósł się do argentyńskiego San Lorenzo, gdzie początkowo występował jedynie w rezerwach.
W końcu golkiper dostał szansę w pierwszym zespole, którą wykorzystał. Dotychczas wystąpił w 59 spotkaniach San Lorenzo, zachowując 29 czystych kont.
We wrześniu 2025 roku zadebiutował w kadrze Paragwaju. Następnie wygrał rywalizację z Roberto Fernandezem i na mundial pojechał już jako podstawowy gracz.
Paragwaj rozpoczął turniej od porażki 1:4 z USA. Następnie pokonał Turcję i zremisował z Australią, meldując się w fazie pucharowej. W 1/16 finału podopieczni Gustavo Alfaro sprawili sensację, eliminując Niemców po serii jedenastek. Gill został bohaterem, broniąc karne Kaia Havertza i Nicka Woltemade.
W 1/8 finału Paragwajczycy przegrali 0:1 z Francją. Gracz San Lorenzo ponownie rozegrał dobre spotkanie, po ostatnim gwizdku otrzymał statuetkę dla zawodnika meczu.
Popisy 26-latka nie przeszły niezauważone. Gianluca Di Marzio poinformował, że zainteresowanie Gillem wykazuje Torino. Włosi zamierzają niedługo rozpocząć rozmowy w sprawie potencjalnego transferu.
Torino zakończyło poprzedni sezon na dwunastym miejscu w Serie A. W ostatnich miesiącach podstawowym bramkarzem tej drużyny był Alberto Paleari.