Chelsea postawiła się Arsenalowi! Kartka za kartką w derbach Londynu

Derby Londynu przyniosły sporo emocji, ale nie wyłoniły zwycięzcy. Chelsea zremisowała u siebie z Arsenalem 1:1.
Mecz od początku był bardzo ostry. Już w pierwszym kwadransie trzech piłkarzy zostało napomnianych żółtymi kartkami. Sędzia w ten sposób ukarał Marca Cucurellę oraz Martina Zubimendiego i Cristhiana Mosquerę. Do końca pierwszej połowy liczba żółtych kartek wzrosła do pięciu. Była też jedna czerwona.
W 35. minucie Moises Caicedo ostro zaatakował Mikela Merino. Piłkarz Chelsea pierwotnie został ukarany żółtą kartkę, ale ta decyzja nie utrzymała się w mocy po analizie VAR. Ekwadorczyk wyleciał z boiska.
Mimo osłabienia to Chelsea objęła prowadzenie. "The Blues" skaleczyli Arsenal jego bronią. Po rzucie rożnym piłkę do bramki strącił Trevoh Chalobah.
Arsenal ruszył do ataku, a jego natarcia przyniosły efekt w 60. minucie. W pole karne dośrodkował Bukayo Saka, a jego wrzutkę celnym uderzeniem głową zakończył Mikel Merino.
Mikel Arteta szukał zwycięstwa. Na boisko posłał m.in. wracającego po kontuzji Viktora Gyokeresa, ale Szwed nie wpisał się na listę strzelców. Dostał za to... żółtą kartkę.
Goście mimo przewagi liczebnej mieli problem, żeby stworzyć sobie klarowną okazję. Gra długimi fragmentami toczyła się w środku pola, a nawet pod bramką "Kanonierów". Żaden gol już jednak nie padł.
Arsenal prowadzi w tabeli Premier League z pięcioma punktami przewagi nad drugim Manchesterem City. Chelsea jest trzecia - sześć oczek za liderem.