Chelsea uratowała się przed kompromitacją w LM. Zaskakujący bohater

Męczyli się długo, ale zdołali wyszarpać triumf! Piłkarze Chelsea pokonali Pafos 1:0. Bohaterem giganta został Moises Caicedo.
Kilkanaście dni temu Liam Rosenior został ogłoszony nowym trenerem Chelsea. Na debiut w Lidze Mistrzów nie musiał czekać długo. W środę prowadzona przez niego drużyna mierzyła się u siebie z cypryjskim Pafos.
Pierwsza połowa meczu rozgrywanego na Stamford Bridge nie porwała. Do siatki trafił co prawda Enzo Fernandez, lecz sędzia dopatrzył się przewinienia i finalnie nie uznał trafienia dla drużyny z Londynu.
Ogromna niemoc Chelsea pod bramką Pafos utrzymywała się aż do 78. minuty. Wówczas bohaterem "The Blues" został Moises Caicedo. Pomocnik gospodarzy zdobył bramkę na wagę triumfu 1:0.
W międzyczasie podopieczni trenera Roseniora nie mogli narzekać na brak dogodnych sytuacji. Na bramkę Pafos uderzali m.in. Jamie Gittens czy Estevao. Za każdym razem brakowało jednak konkretów.
Mało brakowało, aby Chelsea sensacyjnie straciła punkty. Groźnej okazji po stronie mistrza Cypru nie wykorzystał jednak Jaja.
Stawiany w roli faworyta zespół z Londynu stanął na wysokości zadania i wyszarpał triumf z Pafos 1:0. W efekcie awansował na ósme miejsce w tabeli Ligi Mistrzów i jest w grze o awans do 1/8 finału.