Chelsea wygrała 6:3, a Alonso mówi wprost. "Biorę winę na siebie"
Chelsea awansowała do kolejnej rundy Carabao Cup, chociaż musiała odrabiać dwubramkową stratę z Leeds United. Po zakończeniu meczu Xabi Alonso przyznał się do popełnionego błędu.
W środę Chelsea wywalczyła promocję do 1/8 finału Carabao Cup. Londyńczycy uporali się z Leeds United 6:3 (0:1). Więcej na temat szalonego starcia pisaliśmy TUTAJ.
"The Blues" nie wyszła nie tylko pierwsza połowa, ale też początek drugiej. W 48. minucie "Pawie" miały dwubramkową przewagę. Dopiero później do głosu doszli zmiennicy wpuszczeni przez Xabiego Alonso. Jeszcze w przerwie Hiszpan zdecydował się wprowadzić Reece'a Jamesa, Morgana Rogersa, Cole'a Palmera i Pedro Neto.
Chelsea odeszła od ustawienia 4-3-3, a wymieniona czwórka miała kapitalny wpływ na końcowy wynik. Palmer zdobył dwie bramki, Rogers zanotował trzy asysty, Neto strzelił gola.
W wywiadzie pomeczowym Alonso nie skupił się na krytyce piłkarzy, którzy rozpoczęli mecz z Leeds. Stwierdził natomiast, że błąd leżał po jego stronie.
- Muszę wziąć na siebie winę i odpowiedzialność za to, co się wydarzyło. Muszę być w stanie bardziej pomóc, to nie ulega wątpliwości. To nie oni są odpowiedzialni - podsumował Hiszpan dla Petera Rutzlera.
Następnym rywalem Chelsea będzie Hull City. Potyczkę w Premier League zaplanowano już na 12 września.