Chelsea wytypowała następcę Fernandeza. Ma wydać 60 mln euro
Lada chwila do Manchesteru City powinien trafić Enzo Fernandez. Chelsea szuka zaś jego następcy. Wygląda na to, że na zakupy wybrała się do Monako, skąd chce wyciągnąć ważnego zawodnika.
W tym sezonie Enzo Fernandez rozegrał tylko jedno spotkanie, notując 25 minut przeciwko w Fulham. Później znalazł się poza kadrą na mecz z Luton Town. Nie inaczej będzie również podczas starcia z Brighton.
Xabi Alonso zdaje sobie sprawę z tego, że transfer reprezentanta Argentyny jest naprawdę blisko, więc nie zamierza już z niego korzystać. Domknięcie rozmów z "The Citizens" ma być już tylko kwestią godzin.
W międzyczasie trwają poszukiwania następcy wicemistrza świata. Jak twierdzi Santi Aouna, priorytetem ma być ważny zawodnik AS Monaco.
Na liście życzeń Chelsea wylądował Lamine Camara. Negocjacje pomiędzy klubami już trwają i zbliżają się ku finalizacji. Angielski klub ma zapłacić za reprezentanta Senegalu co najmniej 60 mln euro.
22-latek występuje w klubie Ligue 1 od 2024 roku, kiedy to przyszedł z Metz. Do tej pory uzbierał 74 mecze, sześć bramek oraz 11 asyst.
Szansa na poprawienie tego dorobku nadarzy się już dziś. Na godzinę 20:45 zaplanowano spotkanie AS Monaco z Olympique'em Marsylia.