"Chore. Niszczą tego chłopaka". Borek ujawnia praktyki klubu z Ekstraklasy
Axel Holewiński zimą wrócił do Pogoni Szczecin, ale nie chce podpisać nowego kontraktu z "Portowcami". Mateusz Borek na Kanale Sportowym ujawnił, jak klub z Pomorza Zachodniego potraktował piłkarza.
Holewiński latem został na 12 miesięcy wypożyczony do Polonii Bytom. Znakomicie spisywał się na boiskach Betclic 1 Ligi, ale wypożyczenie zostało skrócone. Pogoń sprowadziła golkipera i zaoferowała mu nowy kontrakt. Obie strony nie doszły do porozumienia.
- Dlaczego mnie tak zainteresował? Skomentowałem jego dwa mecze i mnie zachwycił. 194 centymetry wzrostu, pewność siebie, charyzma, reakcja. Przyszłość polskiej piłki. Dzisiaj trenuje w rezerwach Pogoni Szczecin, zamiast grać dalej w reprezentacji, rozwijać się. (...) Tego wypożyczenia na 12 miesięcy dokonały obecne władze Pogoni Szczecin - powiedział Borek.
- Mija pół roku i ci sami ludzie, którzy wypożyczyli go na rok, wzywają go do klubu. Jedzie na obóz. Wracając z obozu, dostaje maila od klubu, że albo podpisze kontrakt na 4,5 roku, albo nie będzie grał nawet w rezerwach. Na temat warunków nie chcę się wypowiadać. Z tego, co się orientuję, nie są to za dobre warunki - ujawnił.
Borek na antenie Kanału Sportowego nie ukrywał, że jest zbulwersowany zesłaniem 19-latka do rezerw. Oczekuje stanowczej reakcji ze strony Polskiego Związku Piłki Nożnej.
- Prawdopodobnie w rezerwach nie będzie grał. Jak nie dojdą do porozumienia, jak nie zmuszą chłopaka do podpisania kontraktu na warunkach, jakich chce klub, to ja nie wiem, co się z nim stanie - przyznał.
- Oczekuję, że tą sprawą zainteresuje się prezes Kopczewski, wiceprezes PZPN-u, bo to jest jego reprezentant, zainteresuje się Marcin Dorna, czyli dyrektor sportowy federacji. Dla mnie to jest chore. Tego chłopaka ściągasz i tak naprawdę on jest zniszczony. Mnie ta sprawa bulwersuje - zakończył.