Chore spotkanie Juventusu! Cztery gole w końcówce, Turyńczycy na deskach
Szok! Juventus przegrał z Sassuolo 2:3 (0:0). Turyńczycy dwukrotnie wracali do rywalizacji, ale musieli uznać wyższość gospodarzy. W samej końcówce padły cztery gole!
Pierwsza połowa była ciężkostrawnym widowiskiem. Niezłą okazję miał Gonzalez, ale jego szarża z początku spotkania zakończyła się uderzeniem w poprzeczkę.
Sassuolo oddawało więcej strzałów, chociaż nie miały one realnych szans na pokonanie Vicario, który znów grał kosztem Grabary. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Po zamianie stron akcja się ożywiła. Wynik mógł otworzyć Alajbegović, ale kapitalnie interweniował Murić. Następnie zaś Vicario wygrał pojedynek z Berardim.
W 65. minucie Sassuolo spłatało Turyńczykom figla. Matić posłał prostopadłe podanie do Esposito, który lekkim strzałem dał gospodarzom prowadzenie. 1:0.
"Stara Dama" rzuciła się do ataku, lecz miała kłopoty. Luiza zatrzymał Murić, natomiast do siatki gości trafił Cinquegrano. Przyjezdnych uratował spalony.
W 82. minucie Juventus w końcu złamał defensywę rywala. Po złym wyjściu Muricia futbolówka trafiła do Zhegrovy, który z rozmysłem wykorzystał doskonałą okazję. 1:1.
Później jednak wróciły demony Turyńczyków, znów zmarnowali dwie szanse. Sassuolo było zaś bezlitosne. W 89. minucie Bowie otrzymał podanie od Bakoli i uderzył obok Vicario. Nokaut.
Juventus zdołał jednak odpowiedzieć. Gospodarze wyłożyli się w doliczonym czasie gry, kiedy znów trafił Zhegrova. Asystę zanotował Kolo Muani. To do remisu nie wystarczyło.
Ostatnie słowo w spotkaniu należało do Adzicia, młody piłkarz wykończył wycieńczonych rywali. Zawodnik wypożyczony z Juventusu zdobył bramkę w 94. minucie, czym rzucił Turyńczyków na kolana. Czasu na kolejne trafienie już nie było. "Stara Dama" sensacyjnie poległa 2:3 (0:0).