Chwile grozy przed finałem PNA. "Zemdlałem cztery razy"
Reprezentant Senegalu przeżył prawdziwy dramat przed finałem Pucharu Narodów Afryki. Po zakończeniu turnieju ujawnił jego kulisy.
W niedzielę reprezentacja Senegalu pokonała Maroko 1:0 w finale Pucharu Narodów Afryki. Gola na wagę zwycięstwa w pierwszej połowie dogrywki zdobył Pape Gueye.
Wielkim nieobecnym w kadrze zwycięskiej drużyny był Krepin Diatta. Gracz AS Monaco opuścił najważniejsze spotkanie turnieju z powodu problemów zdrowotnych.
Nie była to jednak kontuzja. W kuluarach mówi się o tym, że 26-latek zatruł się jedzeniem. Piłkarz ujawnił kulisy dramatu w wywiadzie dla Seneweb TV.
- Rano w dniu meczu nie czułem się dobrze, ale myślałem, że to normalne i że samo przejdzie. Prawdziwy problem zaczął się, gdy jechaliśmy na stadion. Poczułem ból w całym ciele, w głowie i w wielu innych miejscach. To było niezwykle dziwne. Wtedy podjęto decyzję, że nie wezmę udziału w spotkaniu - zaczął Diatta.
- Niewiele pamiętam z finału. Jedyne, co widziałem, to gol Pape Gueye oraz niewykorzystany rzut karny. Gdy zabrano mnie do szpitala i przeprowadzono szereg badań, niczego nie wykazano. Potem miałem kolejny epizod omdlenia, już czwarty, i dopiero po nim mogłem opuścić szpital - dodał 26-latek.
Diatta wziął udział we wszystkich wcześniejszych spotkaniach podczas turnieju. Był podstawowym zawodnikiem Senegalu, grając od deski do deski.