Advertisement

Chwile grozy przed mundialem. Szok, co spadło na plac gry [WIDEO]

Chwile grozy przed mundialem. Szok, co spadło na plac gry [WIDEO]
X / screen
Chwile grozy przed startem mistrzostw świata. Nie uwierzycie, co spadło na plac gry w sparingu Węgry - Kazachstan.
W czwartek rozpoczną się mistrzostwa świata. Wśród 48 uczestników światowego czempionatu nie znaleźli się Węgrzy i Kazachowie. Nie przeszkodziło to im jednak w rozegraniu sparingu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wtorkowe granie zakończyło się wynikiem 3:1. Na trafienie Siergieja Małego odpowiedzieli Dominik Szoboszlai, Andras Schafer oraz Rajmund Toth.
Przed przerwą na Nagyerdei Stadion w Debreczynie doszło do szokujących scen. Z lin zamocowanych na dachu zerwał się spidercam - kamera pokazująca ujęcia znad placu gry.
Według BBC przyczyną incydentu było zwarcie w obwodzie kamery, które doprowadziło do pożaru lin. Sprzęt zleciał z wysokości ponad 20 metrów.
Krew w żyłach najbardziej mrozi jednak fakt, że wylądował on tuż obok operatora kamery. Gdyby ten przesunął się o kilka metrów, mogłoby dojść do tragedii.
Sędzia przerwał grę i wezwał strażaków, którzy uprzątnęli zgliszcza. Gracze udali się natomiast na przerwę na nawodnienie. Grę wznowiono po kilku minutach.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 17:20
Źródło: BBC

Dyskusja

Przeczytaj również