Chwile grozy w Anglii. Stracił przytomność na boisku

Chwile grozy w Anglii. Conor Coady stracił przytomność na murawie i musiał zostać przewieziony do szpitala.
W poniedziałkowe popołudnie Watford zremisował 1:1 z Charltonem Athletic. W sieci mówi się jednak szczególnie o wydarzeniach z doliczonego czasu gry.
Wówczas o trafienie na wagę trzech punktów pokusił się skrzydłowy gospodarzy Tom Ince. Piłka nie zatrzepotała jednak w siatce. Zamiast tego znokautowała pomocnika gości Conora Coady'ego.
Coady oberwał futbolówką w głowę i upadł na murawę, tracąc przytomność. Na boisku natychmiast pojawili się medycy. Wjechała na nie również karetka.
The Sun informuje, że gracz po chwili odzyskał przytomność, jednak lekarze nie zamierzali ryzykować. Zmienił go Macaulay Gillesphey, a 33-letniego Anglika zniesiono na noszach i przewieziono do szpitala.
Podczas opuszczania placu gry Coady otrzymał brawa od sympatyków obu ekip. Badania wykazały, że nie doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu. Wypisano go z placówki tego samego dnia.
W obecnych rozgrywkach Coady zanotował 15 występów. Strzelił jednego gola. Portal Transfermarkt wycenia 33-letniego Anglika na półtora miliona euro.