Co się dzieje w Motorze? 12. odejście z klubu
Motor Lublin pożegnał kolejnego zawodnika. W klubie trwa ogromna rewolucja.
W ubiegłym sezonie Motor Lublin z dorobkiem 43. punktów zajął 12. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Po utrzymaniu nic nie wskazywało na rewolucję w klubie.
Tymczasem w Lublinie wystartowała przebudowa szatni. Do piątkowego południa zespół opuściło już 11 zawodników.
Z Motorem rozstali się Jakub Łabojka, Mathieu Scalet, Bartosz Wolski, Ivan Brkić, Kacper Karasek, Michał Król, Renat Dadaszow, Arkadiusz Najemski, Bradly van Hoeven, Filip Wójcik i Sergi Samper.
W piątkowe popołudnie klub z Lublina ogłosił odejście kolejnego zawodnika. Wygasający kontrakt 30-letniego Pawła Stolarskiego nie został przedłużony.
Obrońca był zawodnikiem Motoru od początku 2024 roku. W ubiegłym sezonie wystąpił w 29 spotkaniach, w których rozegrał prawie dwa tysiące minut.
"Motorowcy" rozstali się nie tylko z piłkarzami. Z klubu odszedł również trener Mateusz Stolarski, którego zastąpił Mariusz Misiura. Zmianę na stanowisku szkoleniowca pierwszej drużyny skomentował na kanale Meczyki Damian Smyk.
- Kompletnie nie kupuje rozstania z Mateuszem Stolarskim. Facet dowozi ci baraże, później je wygrywa, później dwa razy utrzymuje się w Ekstraklasie, notując przy tym najlepszy wynik Motoru w Ekstraklasie. Zespół był osłabiany, były wzmocnienia, ale Mateusz Stolarski często musiał lepić - uważam, że zrobił tyle dla Motoru, że nie zasłużył sobie na takie potraktowanie. Natomiast właściciel może robić co chce - mówił Smyk.
Oglądaj program na kanale Meczyki:
