Niemożliwe, co wyprawia Śląsk Wrocław. Znowu zawiódł, szok, ile czeka na wygraną

Niemożliwe, co wyprawia Śląsk Wrocław. Znowu zawiódł, szok, ile czeka na wygraną
screen TVP 3
Kłopoty, kłopoty Śląska Wrocław. Pierwszoligowy gigant znowu przegrał i spadł w tabeli na 9. miejsce. Ostatni raz wrocławianie wygrali jeszcze w październiku! Posada trenera Ante Simundzy może być zagrożona.
W sobotni wieczór odbyły się trzy mecze Betclic 1 Ligi. Miedź Legnica rywalizowała ze Śląskiem Wrocław, ŁKS z Chrobrym Głogów, a Polonia Warszawa ze Zniczem Pruszków.
Dalsza część tekstu pod wideo

Miedź Legnica - Śląsk Wrocław

Miedź objęła prowadzenie w 18. minucie. Antonik fantastycznie zagrał do Cordoby, ten wystawił "patelnię" Danielowi Stanclikowi, a napastnik silnym strzałem zaskoczył bramkarza Śląska.
Zaraz było 2:0. Znów asystował Cordoba, tym razem Zvonimirowi Petroviciowi. Śląsk złapał kontakt tuż przed przerwą - w doliczonym czasie gry rzut karny na gola zamienił niezawodny Przemysław Banaszak.
Śląsk nacierał w drugiej połowie, dążył do bramki wyrównującej, ale "Miedzianka" nie pękła. Co więcej, sama strzeliła gola na 3:1. W 88. minucie na listę strzelców wpisał się dżoker, Bartosz Kwiecień, który skutecznie główkował po rzucie rożnym.
Ekipa z Legnicy zgarnęła więc niezwykle cenny w kontekście rywalizacji o awans komplet punktów. Jest szósta w tabeli, mając 34 "oczka", o trzy więcej od dziewiątego zespołu z Wrocławia.

ŁKS - Chrobry Głogów

Chrobry świetnie wszedł w ten mecz. Janczukowicz przytomnie przepuścił piłkę, Ibe-Torti ją zgarnął i posłał w pole karne, a tam akcję bezbłędnie sfinalizował Laskowski. 0:1!
Przed przerwą padł jeszcze jeden gol. Do własnej bramki trafił obrońca ŁKS-u, Artur Craciun. Chrobry zszedł zatem do szatni z dwoma golami zaliczki.
W 74. minucie ŁKS zdobył bramkę kontaktową. Goście wybili piłkę poza pole karne, a tam świetnie przyjął ją Kacper Terlecki i huknął bez namysłu. Po rykoszecie mógł cieszyć się z gola. Odpowiedź przyszła po kilku minutach. Akcję napędził Szymon Lewkot, a do siatki przytomnym uderzeniem trafił na 1:3 Kacper Nowakowski. Wynik tym samym został ustalony, a Chrobry wskoczył na drugie miejsce w tabeli, jedynie za plecami Wisły Kraków.

Polonia Warszawa - Znicz Pruszków

W trzecim sobotnim meczu nie padła żadna bramka, mimo że na nudę nie można było narzekać. Faworyzowana Polonia Warszawa zmarnowała szansę, by zająć fotel wicelidera, gdyż podzieliła się punktami ze Zniczem Pruszków. "Czarnym Koszulom" starania o trzy punkty utrudnił jej własny obrońca, Przemysław Szur, który wyleciał z boiska za dwie żółte kartki już w 30. minucie. Znicz w przewadze nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, choć miał swoje szanse, natomiast i tak zdobył cenne "oczko" w walce o utrzymanie.

Przeczytaj również