Co za błąd byłego gracza Lecha! Podarował rywalom gola

Lecce wygrało 2:1 z Udinese w starciu 24. kolejki Serie A. Bramkę przeciwnikom podarował były gracz Lecha Poznań Jesper Karlstroem. Polacy nie mieli większego udziału w grze.
Przed pierwszym gwizdkiem obu ekipom przyświecały odmienne cele. Lecce walczyło o przetrwanie nad strefą spadkową, a Udinese - o pozostanie w wyścigu o europejskie puchary.
Pierwsza okazja zaowocowała bramką. W piątej minucie Solet oddał piłkę Cheddirze, ten dograł w pole karne, Karlstroem w komiczny sposób stracił piłkę, zaś Gandelman umieścił ją w siatce.
Sottil uderzył z rzutu wolnego ponad poprzeczką. Chwilę później Gaspar sfaulował Zemurę w polu karnym. Po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny. W 27. minucie z 11 metrów nie pomylił się Solet.
W kolejnych minutach obie ekipy miały swoje szanse na objęcie prowadzenia. Ponad poprzeczką huknął jednak Gabriel, z kolei obok słupka kropnął Atta. Do przerwy było zatem 1:1.
Po wznowieniu Okoye zatrzymał próbę Veigi, a Gandelman sieknął w poprzeczkę. Starcie toczyło się jednak w coraz wolniejszym tempie. Piłka ugrzęzła w środku pola, natomiast sytuacji było jak na lekarstwo.
W 90. minucie ni stąd, ni zowąd nadszedł definitywny cios. Pięknego gola z rzutu wolnego strzelił Banda. Okoye nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
Skończyło się 2:1. Większego udziału w grze nie mieli Polacy. Adam Buksa wszedł na plac gry na ostatnie sekundy. Filip Marchwiński zasiadł na ławce rezerwowych. Jakub Piotrowski leczy zaś kontuzję kolana.