Co za forma Sona! Niesamowite liczby. W weekend zrobił coś, co prawie się nie zdarza
Heung-min Son zachwyca w barwach Los Angeles FC. W miniony weekend Koreańczyk dokonał wręcz niebywałej sztuki w meczu ligowym, a w nocy z wtorku na środę błysnął także w Pucharze Mistrzów CONCACAF.
Latem 2025 roku Heung-min Son postanowił zrobił kolejny krok w swojej karierze. Opuścił Tottenham, którego barwy reprezentował przez dekadę, przenosząc się do MLS i grającego tam Los Angeles FC.
Dziś wiemy już, że Koreańczyk za oceanem nie zamierza jedynie odcinać kuponów. W 24 meczach amerykańskiego giganta strzelił 14 goli i zanotował 15 asyst.
Samego siebie 33-latek przechodzi natomiast w ostatnich dniach. W minioną niedzielę wystarczyło mu 39 minut meczu z Orlando City, by zaliczyć… cztery asysty.
Los Angeles Galaxy wygrało tamten mecz 6:0, a Son najwidoczniej stwierdził, że chce nie tylko dogrywać kolegom, ale też trafiać do siatki. Kilka dni później sam otworzył więc wynik meczu z meksykańskim Cruz Azul.
LAFC ostatecznie wygrało 3:0 i przed ćwierćfinałowym rewanżem Pucharu Mistrzów CONCACAF jest w znakomitej sytuacji.
Kontrakt Sona wygasa 31 grudnia 2027 roku. Zawiera jednak opcję przedłużenia go o dwa lata.