Co za gest Neymara! Tak ratuje słynny klub, nie do pomyślenia
Neymar dwoi się i troi, aby Santos znów stał się czołowym klubem w Brazylii. Jak informuje kataloński dziennik Sport, gwiazdor miał wyłożyć około dwa mln euro, aby do skutku doszły trzy głośne transfery.
Na początku 2025 roku Neymar wrócił do Santosu, w którym zaczynał piłkarską karierę. Świetna dyspozycja 34-latka w końcówce ubiegłego sezonu sprawiła, że jego zespół utrzymał się na poziomie Serie A.
Dobra forma gwiazdora przyczyniła się do wyjazdu na mundial, lecz jego część stracił z powodu problemów zdrowotnych. Po zakończeniu mistrzostw świata zapadła zaś decyzja o zakończeniu kariery w kadrze.
Neymar skupił się na Santosie. Z informacji podanej przez dziennik Sport wynika, że Brazylijczyk błyszczy nie tylko na boisku, ale też poza nim. W trakcie letniego okna transferowego słynny klub chciał dokonać trzech ruchów. Na radar trafili Philippe Coutinho, Arthur i Everton.
Na drodze do ich rejestracji stanął jednak zakaz transferowy wynikający z zaległości wobec AS Monaco. Klub nie spłacił całości zobowiązań po transferze Jeana Lucasa. FIFA ukarała Santos zakazem, który teraz został zdjęty po interwencji Neymara. Gwiazdor sięgnął do kieszeni.
Piłkarz miał uregulować wszelkie zaległości za sprawą swojej firmy NR Sports. W sumie zapłacił dwa mln euro, dzięki czemu Santos mógł zarejestrować Coutinho oraz Arthura. Następny w kolejce jest Everton.
Głośne ruchy dokonywane przez brazylijski klub na rynku nie są dziełem przypadku. Santos jest bowiem o krok od półfinału Copa Sudamericana. W pierwszym meczu z Atletico Mineiro wygrał 2:0. Celem jest natomiast triumf w całych rozgrywkach, w czym mają pomóc wspomniane transfery.