Polski bramkarz stał jak wryty. Gol-cudo w thrillerze za oceanem [WIDEO]
![Polski bramkarz stał jak wryty. Gol-cudo w thrillerze za oceanem [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/607/694f969489e0d.jpg)
10. kolejkę A-League otworzyło szalone spotkanie Newcastle Jets z Macarthur FC. Po prawdziwym rollercoasterze emocji ci drudzy wygrali 5:4.
Fani angielskiej Premier League nie byli raczej usatysfakcjonowani piłkarskimi emocjami w tegoroczny Boxing Day. O kibicach oglądająych australijską A-League nie można powiedzieć tego samego - a to wszystko ze względu na szalony przebieg starcia Newcastle Jets z Macarthur FC.
Już w 15. minucie drużyna Jets straciła bramkę na 0:1. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy udało jej się jednak wyrównać za sprawą Eliego Adamsa. 23-latek popisał się rewelacyjnym trafieniem z rzutu wolnego.
Gdy futbolówka frunęła do bramki, stojący w bramce Macarthur FC Filip Kurto nawet nie ruszył się z miejsca. Miał jednak szczęście, bo jego zespół odpowiedział na ten cios bardzo szybko i dzięki golowi Deana Bosnjaka schodził na przerwę przy prowadzeniu 2:1.
Druga połowa była jeszcze ciekawsza. W ciągu pierwszych pięciu minut po wznowieniu gry padł zarówno gol Jets na 2:2, jak i bramka samobójcza, po której Macarthur FC odzyskało prowadzenie. Wynik na 4:2 w 68. minucie podwyższył zaś Harrison Sawyer.
To nie był jednak koniec emocji, bowiem drużynie Newcastle Jets mocno pomogli rezerwowi - Xavier Bertoncello i Ben Gibson. Obaj strzelili po golu zaledwie kilka minut po wejściu na murawę, doprowadzając do remisu 4:4. Ale to nie wystarczyło.
Mecz zakończył się wynikiem 5:4 dla Macarthur FC. Decydujące trafienie padło w szóstej minucie doliczonego czasu gry, a jego autorem został Luke Vickery. Tym samym Filip Kurto i spółka przedłużyli serię meczów bez porażki do pięciu.