Co za słowa po meczu Barcy z Atletico. "Messi by się tego nie powstydził"

Co za słowa po meczu Barcy z Atletico. "Messi by się tego nie powstydził"
IMAGO / pressfocus
Środowy mecz Barcelony z Atletico w Lidze Mistrzów przyniósł mnóstwo emocji. Działo się wśród ekspertów na portalu X.
Pierwsza połowa była wyrównana i zanosiło się na bezbramkowy remis do przerwy. Wtem jednak faul taktyczny popełnił Pau Cubarsi - najpierw ukarany żółtą, a po analizie VAR czerwoną kartką. Rzut wolny na pięknego gola zamienił Julian Alvarez.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Jedna z bardziej oczywistych czerwonych jakie można dać. Jak on się tam żółtej kartki dopatrzył?! - nie dowierzał Piotr Domagała z Futbolove, chwaląc przy tym urodę bramki Alvareza.
- Piłkarze FC Barcelony obejrzeli w tym sezonie 4 CZERWONE KARTKI w meczach z oboma ekipami z Madrytu - odnotował statystyk Cezary Kawecki.
- Julián Alvarez strzelił na Camp Nou gola, którego nie powstydziłby się Leo Messi - chwalił Filip Macuda.
- Wspaniałym piłkarzem jest Julian Alvarez. Po prostu wspaniałym - podkreślił Maciej Łuczak z CANAL+ Sport.
W przerwie boisko opuścił Robert Lewandowski. Polski napastnik nie miał wiele do powiedzenia w trakcie gry.
- Mówiąc delikatnie, nie dał najwięcej dziś Barcy w rozegraniu Robert Lewandowski. Mapa podań: 4 celne, wszystkie do tyłu, wszystkie do adresata na własnej połowie - zauważył Wojciech Górski z Weszło.
- Jak dla mnie bardzo niezrozumiała decyzja Hansiego Flicka. Robert Lewandowski opuścił boisko w przerwie, Barcelona chce gonić wynik bez nominalnego napastnika - pisał Jakub Kłyszejko z TVP Sport.
- Pedri i Lewandowski zostają w szatni. Oszczędzanie na rewanż - Lewy głównie musiałby pracować w presingu, Pedri z żółtą kartką. Inna sprawa, że Barcelona może mieć jedną okazję do zdobycia bramki i na starcie wycofuje napastnika. Szachy Flicka - stwierdził Mateusz Ligęza z Radia ZET.
Zmiany nie odmieniły gry osłabionej "Barcy". W 70. minucie wynik na 2:0 ustalił Alexander Sorloth. Atletico wygrało i jest bliskie awansu do półfinału.
- Mega dojrzały mecz Atletico od czerwonej kartki. Barcelonie trudno coś wielkiego zarzucić w tych okolicznościach. Może trzeba było starać się lepiej kontrolować wynik w „10”, ale w sumie Atletico miało jedną sytuację i ją wykorzystało - skwitował Kuba Seweryn.
- Pierwsza wygrana Atletico na Camp Nou od 20 lat, i pierwsza Cholo Simeone w roli trenera. WoW. Co za moment - zauważył Rafał Lebiedziński.
- Simeone. Prawdziwy fachowiec i szef. Dziś mecz pod kontrolą od początku. Po czerwonej to, co było potrzebne czyli bezpieczeństwo i drugi gol. Czytałem wiele: co za gaża, już za długo, zero rozwoju. Powiem jedno. Wszystko zasłużone, a to, co robi dla klubu jest warte miliony - podsumował znany komentator Rafał Wolski.

Dyskusja

Przeczytaj również