Co za walka w hicie LM! Real drżał o wynik, kuriozalne błędy na Bernabeu [WIDEO]
We wtorkowym hicie Ligi Mistrzów Real Madryt pokonał 2:1 Inter Mediolan. Podopieczni Jose Mourinhoo bezlitośnie wykorzystywali błędy rywali.
Mecz mógł rozpocząć się idealnie dla gości. Już w czwartej minucie Thuram stanął oko w oko z bramkarzem Realu. Courtois był jednak górą w tym pojedynku. Później zatrzymał także Lautaro Martineza.
Niewykorzystane okazje zemściły się na Interze w 14. minucie. Fatalną stratę na własnej połowie zaliczył Yann Bisseck. Efektem był gol Kyliana Mbappe.
Ten błąd był jednak niczym w porównaniu do tego, co zrobił Josep Martinez. Bramkarzowi "Nerazzurrich" odskoczyła piłka przed własną bramką, dzięki czemu do siatki trafił Federico Valverde.
Niewiele brakowało, aby Inter odpowiedział za sprawą Curtisa Jonesa, który trafił w poprzeczkę. Tuż przed przerwą zrehabilitował się Martinez, broniąc strzał Mbappe i dobitkę Viniciusa. Słupek obił z kolei Brahim Diaz.
W drugiej części spotkania o bramkarzu Interu nie można już było powiedzieć złego słowa. Doskonale bronił strzały Mbappe i Bellinghama. Po drugiej stronie boiska Courtois nie dał się pokonać Bastoniemu.
W 68. minucie w polu karnym z rywalami zatańczył Brahim Diaz. Przy wykończeniu piłkarzowi Realu zabrakło jednak precyzji. Uderzył tuż obok słupka.
Inter wrócił do gry w 77. minucie. Lautaro Martinez dograł przed bramkę, a Carlos Augusto uprzedził Dumfriesa i znalazł sposób na bramkarza Realu.
Goście do końca napierali, chcąc doprowadzić do remisu. "Królewscy" mieli jednak Courtois, który w końcówce obronił strzał Calhanoglu. Dzięki temu Real wygrał 2:1.
W spotkaniu wystąpił Piotr Zieliński. Polak zameldował się na boisku w 60. minucie, zmieniając Hakana Calhanoglu. W trakcie swojego występu zaliczył kilka skutecznych podań, lecz nie zdołał wpłynąć na obraz gry w Madrycie.