Co za wpadka w USA. Szok, jakie imiona dali Anglikom [ZDJĘCIE]

Co za wpadka w USA. Szok, jakie imiona dali Anglikom [ZDJĘCIE]
IMAGO / pressfocus
W sobotę Anglia zmierzyła się towarzysko z Nową Zelandią. Mecz ten odbył się na Florydzie, a organizatorzy zawiedli po całości. Podczas wyświetlania składu faworyta imiona nie pasowały do nazwisk.
Anglia ma za sobą pierwszy sparing przed nadchodzącym mundialem. Drużyna prowadzona przez Thomasa Tuchela ograła Nową Zelandię 1:0.
Dalsza część tekstu pod wideo
Tuż przed przerwą na listę strzelców po stronie faworyta wpisał się Harry Kane. Napastnik wykorzystał dobre dośrodkowanie Djeda Spence'a.
O starciu rozgrywanym na Florydzie mówi się jednak nie tylko z powodów piłkarskich. Głośno zrobiło się też na temat abstrakcyjnej pomyłki organizatorów. Na grafice przedstawiającej skład reprezentacji Anglii nie brakowało błędów. Piłkarze otrzymali bowiem nieodpowiednie imiona.
Po wyświetleniu całego zestawienia oczom kibiców ukazali się... John Consa, Marcus Stones, Jordan Guehi, Djed Bellingham czy Ollie Kane.
Z numerem "9" od pierwszych minut miał natomiast wystąpić niejaki Harry, choć w jego przypadku zabrakło nazwiska. Błędu nie popełniono jedynie przy Pickfordzie, bo ten faktycznie ma na imię Jordan.
Organizatorzy mogą się zrehabilitować już w środę, 10 czerwca. Wówczas reprezentacja Anglii zagra towarzysko z Kostaryką w Orlando.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczWczoraj · 18:43
Źródło: X

Przeczytaj również