Co za zjazd. Cztery gole przez dwa sezony. A nie tak dawno strzelał jak szalony

Co za zjazd. Cztery gole przez dwa sezony. A nie tak dawno strzelał jak szalony
IMAGO / pressfocus
Gdy grał w Niemczech, zachwycał skutecznością i w wielu sezonach zdobywał dwucyfrową liczbę bramek. Jego sytuacja wyraźnie się skomplikowała po wyjeździe z ojczyzny. Niclas Fuellkrug z pewnością inaczej wyobrażał sobie swoją zagraniczną eskapadę.
Niclas Fuellkrug wypłynął na szerokie wody po świetnych sezonach w Niemczech. Jego dyspozycja nie była jednak regularna, przez co na swoją wielką szansę musiał trochę poczekać. Jako pierwszy lepszy moment napastnika należy odnotować kampanię 2015/16 w 1. FC Nuernburg, gdy zdobył on 16 bramek w 32 meczach 2. Bundesligi.
Dalsza część tekstu pod wideo
Niemiec błyszczał też w sezonie 2017/18, strzelając 14 goli w 34 spotkaniach dla Hannoveru w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przełomowe okazały się dla niego lata 2021-2023, gdy utrzymał wybitną formę dwa sezony z rzędu.
W sezonie 2021/22 Fuellkrug zdobył 19 bramek w 33 meczach i razem z Werderem wywalczył awans do Bundesligi. W krajowej ekstraklasie dalej był zabójczo skuteczny, kończąc rozgrywki z 16 trafieniami na koncie.
Wybitny okres w Werderze poskutkował transferem do Borussii Dortmund. Snajper trafił do Zagłębia Ruhry w 2023 roku za około 17 milionów euro. Po transakcji znów pokazał się ze świetnej strony - w 43 meczach zdobył 15 bramek i zaliczył 10 asyst. Dobrze prezentował się także w reprezentacji Niemiec.
Wydawało się, że Fuellkrug jest gotowy na większe wyzwania. Po zaledwie roku w BVB zgłosił się po niego klub z Anglii. West Ham sprowadził go do siebie za 27 milionów euro. Jego przeprowadzka na Wyspy okazała się jednak niezwykle pechowa.
Niedługo po transferze Niemiec zmagał się z problemami zdrowotnymi. W sezonie 2024/25 doznał dwóch poważniejszych kontuzji, przez które pauzował łącznie prawie pół roku. W kolejnych rozgrywkach historia zatoczyła koło - napastnik znów borykał się z urazem.
W końcu sztab i działacze stracili cierpliwość do Fuellkruga. W ostatnich meczach pierwszej rundy zeszłego sezonu Niemiec nie łapał się już nawet do meczowej kadry. W styczniu wypożyczono go do Milanu, gdzie poszło mu fatalnie.
Fuellkrug nie mógł liczyć na grę w pierwszym składzie. Był rezerwowym, który przez resztę sezonu wystąpił w 20 spotkaniach i strzelił zaledwie jednego gola. Po bramkostrzelnym napastniku z Bundesligi nie było już śladu.
Po zwieńczeniu rozgrywek Fuellkrug wrócił do West Hamu i znów został wypożyczony. Tym razem trafił dobrze znanego sobie Werderu Brema. Czas pokaże, czy zdoła się odbudować.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 10:00
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również