Co za zmiana Potulskiego, Kołtoń od razu wypalił. "I znowu będą nas polewać wodą"
Kacper Potulski wszedł na boisko w Bundeslidze i znowu zaimponował. Gra nastolatka w wygranym meczu Mainz z Hoffenheim nie umknęła uwadze ekspertów.
Kacper Potulski to jedno z polskich odkryć tego sezonu. Młody obrońca coraz śmielej poczyna sobie w barwach bundesligowego FSV Mainz, dobrze też wyglądał w Lidze Konferencji.
W sobotę Mainz grało mecz wyjazdowy z Hoffenheim. Polak zaczął na ławce, ale już w 37. minucie zmienił Kohra.
Był to strzał w dziesiątkę trenera Ursa Fischera. Potulski rozegrał bardzo udane zawody. Miał m.in. 24 na 25 celnych podań, wygrał wszystkie pięć pojedynków, zanotował cztery wybicia i trzy razy odzyskiwał piłkę.
- I znowu nas będą polewać wodą, a nie jest to jeszcze Śmigus-dyngus. "Młody, za młody", itd., itp… A tu wchodzi 18-letni Kacper Potulski w 37 min. meczu Mainz o życie w Bundeslidze - przeciwko Hoffenheim, a więc rewelacji sezonu. I Polak przyczynia się do wygranej, będąc obok bramkarza i strzelca dwóch goli najlepszy na placu - zareagował Roman Kołtoń, nawiązując do braku powołania nastolatka do seniorskiej reprezentacji.
- Bardzo dobra zmiana młodego Kacpra Potulskiego, wszedł w 39 minucie za Kohra i zagrał chyba najlepszy mecz od czasów tego z Bayernem. Coś czuję, że ten chłopak zaraz wygra rywalizację o trzecie miejsce na środku obrony w kadrze i zostanie na lata - dodał inny z dziennikarzy, Marek Wawrzynowski.
Potulski został w marcu powołany do kadry U-21, gdzie zagrał przeciwko Armenii. Niewykluczone, że w pierwszej reprezentacji pojawi się w czerwcu.