Courtois nie wytrzymał po tym, co zrobił Mourinho. "Tak nie można"
Wciąż nie cichną echa skandalu z udziałem Gianluki Prestianniego. Przed rewanżem Realu Madryt z Benficą do całego zajścia odniósł się Thibaut Courtois. Bramkarz skrytykował przy okazji Jose Mourinho.
W ubiegłym tygodniu Real Madryt pokonał Benficę 1:0 i przybliżył się do miejsca w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jedyną bramkę zdobył Vinicius Jr.
Zaraz po wpisaniu się na listę strzelców reprezentant Brazylii miał paść ofiarą rasizmu. Skrzydłowy rywali, Gianluca Prestianni, rzekomo określił go "małpą". Na murawie omal nie doszło do przepychanek.
Przed nadchodzącym rewanżem do zaistniałej sytuacji odniósł się Thibaut Courtois. Bramkarz klubu La Liga przyznał, że ufa Brazylijczykowi.
- Wierzę w to, co powiedział Vini. On nigdy w przeszłości, przenigdy nie oskarżył żadnego rywala o rasizm. Na 100% słyszał, jak Prestianni to mówił, mówił nam to wiele razy - podsumował Courtois.
Belgijski golkiper odniósł się również do słów Jose Mourinho. Po ostatnim gwizdku trener Benfiki zaznaczył, że skandaliczna sytuacja była efektem celebracji i tańca wykonanego przez Viniciusa Jr.
- Mourinho to Mourinho, jako trener zawsze będzie bronił swojego klubu i wierzył swoim zawodnikom, ale jedna rzecz mnie rozczarowała. On wykorzystał celebrację Viniego jako wymówkę. Nie można usprawiedliwiać rasizmu celebracją - powiedział bramkarz giganta.
Rewanż pomiędzy Realem Madryt i Benficą zaplanowano na środę. Zwycięzca tego dwumeczu awansuje do 1/8 finału Ligi Mistrzów.