Courtois przyznał to wprost. "W Realu muszą myśleć o następcy"
Thibaut Courtois niezmiennie stanowi o sile Realu Madryt, lecz jego kontrakt obowiązuje już tylko do czerwca 2027 roku. Belgijski bramkarz zabrał głos na temat swojej przyszłości w stolicy Hiszpanii.
Przez szatnię Realu Madryt przechodzi ogromna rewolucja, która jest pokłosiem bardzo słabego sezonu. W piątek klub ogłosił zatrudnienie Jose Mourinho. Portugalczyk zastąpił w roli trenera Alvaro Arbeloę.
Tuż po mundialu do drużyny powinni dołączyć Denzel Dumfries i Ibrahima Konate. W międzyczasie szatnię opuścili David Alaba oraz Dani Carvajal. Ich kontrakty z "Los Blancos" nie zostały przedłużone.
Jedynie do końca przyszłego sezonu obwiązuje zaś umowa Thibauta Courtoisa. Forma bramkarza sprawia, że ten nie powinien mieć obaw o przyszłość, choć dodał, że klub musi rozglądać się za następcą.
- Moja przyszłość? W Realu Madryt, gdy masz 30 lat, dostajesz tylko roczne przedłużenia. Na ten moment jestem spokojny - przyznał Belg.
- Jeśli będę kontynuował występy na obecnym poziomie, przedłużenie nie będzie problemem. Ale Real Madryt to klub na najwyższym poziomie i w końcu będą musieli pomyśleć o moim następcy - dodał
Thibaut Courtois występuje w Realu Madryt od 2018 roku. W tym czasie rozegrał dla giganta 333 mecze i zanotował w nich 129 czystych kont.