Cracovia doniosła na Królewskiego do Komisji Ligi. Jest odpowiedź prezesa Wisły
Trwa przepychanka między szefami Cracovii i Wisły Kraków. Władze "Pasów" złożyły skargę na wypowiedzi Jarosława Królewskiego, a ten już odniósł się do sformułowanych przez lokalnego rywala zarzutów.
Do najnowszej odsłony "Świętej Wojny" między Wisłą i Cracovią doszło przy okazji towarzyskiego meczu "Białej Gwiazdy" z Wrexham. Królewski wysoką frekwencję na tym spotkaniu porównał do niewielkiej liczby sprzedanych biletów na sparing Cracovii z Sevillą i... się zaczęło.
Prezesowi Wisły odpowiedział Mateusz Klich, który na platformie X napisał: "Może teraz pensje będą na czas".
Jego wpis stał się podstawą działań Cracovii. Gazeta Krakowska podała, że "Pasy" 13 lipca wniosły do Komisji Ligi skargę na prezesa Wisły.
"Pasy" w swoim piśmie powołują się na art. 77 Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN, który przewiduje katalog kar "za wypowiedzi lub inne działania, mogące poniżyć w opinii publicznej, narazić na utratę zaufania, potrzebnego do wykonywania powierzonej funkcji lub prowadzenia działalności w sporcie piłki nożnej lub znieważające: członków władz PZPN, związków piłki nożnej, ligi zawodowej, klubów, zawodników, trenerów, sędziów, działaczy sportowych i inne osoby". Grozi za to m.in. upomnienie, nagana, kara pieniężna, dyskwalifikacja, a w skrajnym przypadku nawet zakaz udziału w działalności związanej z futbolem.
- Jak napisano w piśmie, zniekształcanie nazwy klubu w taki sposób służy wyłącznie budowaniu negatywnych emocji. W piśmie napisano też na końcu: Takie zachowania nie mogą być tolerowane i wymagają adekwatnej reakcji Komisji Ligi - ujawniła Gazeta Krakowska.
Odpowiedź na zarzuty podpisał sam Królewski, który podkreśla, że nie może zostać ukarany, bo w swojej wypowiedzi tylko odniósł się do wyroku Komisji Dyscyplinarnej PZPN. Ta w lipcu 2020 roku ukarała Cracovię odjęciem pięciu punktów i 1 mln zł grzywny właśnie za działalność korupcyjną.
Zdaniem Gazety Krakowskiej prezes Wisły zaznaczył, że jeśli Komisja Ligi przychyli się do pisma Cracovii, to powinna wszcząć postępowanie także wobec Klicha, który publicznie zasugerował, że "Biała Gwiazda" zalega z wypłatą pensji dla piłkarzy.