Cracovia wymęczyła Lecha. Nuda, nuda, nuda

Cracovia wymęczyła Lecha. Nuda, nuda, nuda
Pawel Jaskolka / pressfocus
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Trudna przeprawa na koniec soboty z Ekstraklasą. Lech Poznań bezbramkowo zremisował z Cracovią po wątpliwej jakości widowisku, w którym pokazano znacznie więcej kartek niż oddano groźnych strzałów.
Pierwsze minuty sobotniego spotkania nie były szczególnie porywające. Strzał z powietrza oddał Walemark, ale spokojnie złapał Madejski. W odpowiedzi szczęścia spróbował Minczew, również nieskutecznie.
Dalsza część tekstu pod wideo
W 23. minucie "Kolejorz" mógł jednak objąć prowadzenie. Bengtsson przymierzył z dystansu, a Madejski odbił piłkę, która trafiła do Ishaka. Szwed kopnął nad poprzeczką.
Następnie "Pasy" straciły Knapa, którego musiał zastąpić Selan. To właśnie on nieźle uderzył zza pola karnego. Pierwsza połowa zakończyła się jednak bezbramkowym remisem.
Po zmianie stron zapachniało sensacją. Lis złapał piłkę na granicy pola karnego, sędzia początkowo wyciągnął czerwoną kartkę, o czym pisaliśmy TUTAJ. Po analizie VAR karę cofnięto. Szkopuł w tym, że był to jeden z najbardziej emocjonujących momentów w meczu.
W kolejnych minutach "Kolejorz" atakował, lecz wciąż niemrawo. Próbowali Gumny, Walemark, natomiast Ishak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i niezła okazja została znów zaprzepaszczona.
W doliczonym czasie gry kapitalną okazję miał Henriksson. Niekryty zawodnik Cracovii uderzył głową, ale prosto do koszyczka Lisa. Tak gola nie dało się strzelić.
Ostatecznie Lech i Cracovia podzieliły się punktami po drętwym, bezbramkowym remisie. To pierwszy remis w tym sezonie Ekstraklasy.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 22:12
Źródło: własne

Przeczytaj również