Cudowna seria Interu trwa, niezły mecz Zielińskiego. Tytuł na wyciągnięcie ręki
Inter pokonał Genoę 2:0 (1:0) i rozsiadł się na fotelu lidera Serie A. Mediolańczycy wygrali ósmy ligowy mecz z rzędu. 90 minut na boisku spędził Piotr Zieliński.
Inter rozkręcił się w drugiego kwadransa gry. Najpierw swoją okazję zmarnował jednak Mchitarjan, następnie zaś pomylił się Thuram. Na otwarcie trzeba było poczekać do 31. minuty.
Mchitarjan wymienił podania z Dimarco, który wpadł w pole karne, a następnie uderzył z powietrza. To był kapitalny gol szalejącego w tym sezonie reprezentanta Włoch.
Po zmianie stron gospodarze długo nie zachwycali. To Genoa przejęła kontrolę nad piłką, ale nie potrafiła stworzyć konkretnej sytuacji. Inter zaś wykorzystał to, co miał.
W 70. minucie z rzutu karnego trafił Calhanoglu. Goście mogli odpowiedzieć kilka chwil później, lecz pomylił się Ellertsson. Tym samym Mediolańczycy pozostali niezagrożeni.
Do samego końca grał Zieliński. Reprezentant Polski nie powalił na kolana, zanotował poprawny występ. Miał 95% celnych podań, wygrał cztery z siedmiu pojedynków, a do tego okazjonalnie wspierał defensywę.
Inter wygrał 2:0 (1:0) i ma już 13 punktów zapasu nad drugim Milanem, który rozegrał spotkanie mniej. Wszystko wskazuje na to, że tytuł trafi wkrótce w ręce ekipy Chivu.