Cygan wbił szpilkę Legii. Transfer Papszuna mógł się wysypać

Cygan wbił szpilkę Legii. Transfer Papszuna mógł się wysypać
Mateusz Sobczak / pressfocus
Marek Papszun w grudniu trafił z Rakowa Częstochowa do Legii Warszawa. Wojciech Cygan w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet ujawnił, jak wyglądały negocjacje wicemistrzów Polski z "Wojskowymi".
Legia po zwolnieniu Edwarda Iordanescu postanowiła zatrudnić Papszuna. Rozmowy z Rakowem nie były łatwe. Strony doszły do porozumienia, choć Wojciech Cygan przyznaje, że w pewnym momencie doszło do zerwania negocjacji.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Na pewno nie wyglądało to idealnie. Nie tak jak chciałbym, by to się odbyło. Zwłaszcza pamiętając poprzednie rozstanie, gdy były helikopter i konfetti - powiedział Cygan.
- Myślałem, że kroki ze strony Legii będą bardziej stanowcze i w miarę szybko zamkniemy sprawę, a ona w pewnym momencie oświadczyła, że się wycofuje i kończy temat - ujawnił.
- Znam Marka długie lata. Byłem z nim do bólu transparentny. Marek wiedział o wszystkich moich kontaktach z Legią, także wtedy, gdy wróciliśmy do stolika i osiągnęliśmy porozumienie. Przedmiotem rozmów było, kogo by chciał zabrać. Z czterech nazwisk członków sztabu, którzy przeszli do Legii, trzy od razu wytypowałem. Wiedziałem, że będzie chciał wziąć ze sobą Michała Garnysa, Artura Węskę i Pawła Frelika. Dołożył do tego analityka Łukasza Cebulę - przyznał.
W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet Cygan wbił szpilkę "Wojskowym". Zwrócił uwagę na porównanie sytuacji stołecznego klubu i GKS-u Katowice.
- Dziś uderza mnie trochę porównanie sytuacji GKS Katowice i Legii, czyli drużyn, które były pod koniec roku w strefie spadkowej. Gdzie dziś jest GKS, a gdzie Legia - zakończył.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 10:34
Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Dyskusja

Przeczytaj również