Czarna seria Arsenalu! Zwrot w walce o tytuł?

Czarna seria Arsenalu! Zwrot w walce o tytuł?
Screen z X
Pierwszy z sobotnich meczów 32. kolejki Premier League przyniósł sporą niespodziankę. Liderujący Arsenal przegrał u siebie 1:2 z Bournemouth. Była to dopiero druga domowa porażka "Kanonierów" w tym sezonie ligowym, ale trzecia z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie krajowe rozgrywki.
Podopieczni Mikela Artety wrócili do ligowej rywalizacji po blisko miesięcznej przerwie. Ostatnio przegrywali w krajowych pucharach - 0:2 z Manchesterem City w finale Pucharu Ligi i 1:2 z Southampton w ćwierćfinale Pucharu Anglii.
Dalsza część tekstu pod wideo
Bournemouth doskonale w sobotnie spotkanie. Już w 17. spotkanie rewelacyjne podanie w pole karne otrzymał Truffert, który posłał dośrodkowanie. Piłka odbiła się jeszcze od Saliby, zmyliła resztę obrońców i trafiła do Kroupiego. Młody napastnik dołożył nogę i było 1:0.
Odpowiedź Arsenalu nadeszła trzy minuty później. Declan Rice dośrodkował z rzutu rożnego prosto na głowę Kaia Havertza. Niemcowi zabrakło jednak skuteczności - uderzy tuż nad poprzeczką.
W 34. minucie ręką we własnym polu karnym zagrał Christie. Sędzia podyktował "jedenastkę" dla Arsenalu, a rzut karny na gola pewnie zamienił Viktor Gyokeres.
Do przerwy mieliśmy więc remis 1:1. W drugiej części spotkania fatalnie zachował się David Raya. Hiszpan trafił piłką w Evanilsona i miał mnóstwo szczęścia, że piłka nie wylądowała w bramce.
Później do siatki trafił Gyokeres, ale był na wyraźnym spalonym. W 74. minucie Bournemouth wróciło natomiast na prowadzenie. Po podaniu Evanilsona sytuację sam na sam z Rayą wykorzystał Alex Scott.
Końcówka to ataki Arsenalu. Petrović obronił strzał Gabriela Jesusa, a Jimenez zatrzymał Gabriela Magalhaesa. W doliczonym czasie gry spudłował Gyokeres. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną gości 2:1.
Dzięki temu Bournemouth awansowało na dziewiąte miejsce w tabeli, ale do piątego Liverpoolu traci tylko cztery punkty. Arsenal jest liderem, ma dziewięć punktów przewagi nad Manchesterem City, ale podopieczni Pepa Guardioli rozegrali dwa mecze mniej.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 15:25
Źródło: własne

Przeczytaj również