"Czerwo" Bukariego, trzy karne i sześć goli. Drużyna niewypału Widzewa bez awansu

Crvena zvezda z Osmanem Bukarim w składzie nie zagra w Lidze Europy. Po wysokiej wygranej w pierwszym meczu poniosła dotkliwą porażkę w rewanżu z Viktorią Pilzno. Były zawodnik Widzewa wyleciał z boiska z czerwoną kartką!
W pierwszym meczu czwartej rundy eliminacji Ligi Europy Crvena zvezda gładko wygrała z Viktorią Pilzno. Pokonała na własnym stadionie Czechów 3:0 i wydawało się, że jest bliska awansu.
Rewanż w Pilźnie lepiej rozpoczął się dla gospodarzy. Viktoria wybiegła na boisko niezwykle zmotywowana - już w ósmej minucie Prince Adu sfinalizował centrę kolegi i strzelił pierwszą bramkę dla swojego zespołu.
Odpowiedź Crveny była natychmiastowa. Po zaledwie trzech minutach od straty gola Mirko Ivanić dobrze odnalazł się przed bramką rywali i trafił na 1:1. Serbowie prowadzili w dwumeczu 4:1.
W kolejnych minutach dobre akcje mieli niewypał Widzewa Łódź występujący w Crvenie, Osman Bukari, i wspomniany Adu. Ostatecznie żaden z nich nie wykorzystał swojej szansy, przez co w pierwszej połowie nie padło więcej bramek.
Na początku drugiej części spotkania kolejną dobrą okazję na strzelenie gola miał Adu. Ghańczyk podszedł do rzutu karnego, lecz Matheus obronił jego uderzenie. Niedługo później Crvena skomplikowała swoją sytuację.
Wszystko za sprawą Bukariego. Były gracz Widzewa dał się sprowokować rywalowi i uderzył go w okolice szyi, za co wyleciał z boiska, o czym pisaliśmy TUTAJ. Kilka minut później gracz gospodarzy, Denis Visinsky, przewrócił się w szesnastce rywali. Po wideoanalizie VAR arbiter przyznał Viktorii rzut karny. Tym razem z wapna nieomylny okazał się poszkodowany piłkarz.
W 63. minucie zespół z Pilzna strzelił kolejnego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się Patrik Hrosovsky. W doliczonym czasie gry gospodarze rzutem na taśmę pozostali w grze o awans. Sędzia znów wskazał na wapno. Z jedenastego metra trafił Christophe Kabongo.
Regulaminowy czas gry dobiegł końca. W dwumeczu było 4:4, przez co doszło do dogrywki. W 96. minucie David Krcik z Viktorii trafił głową do siatki. Początkowo arbiter zasygnalizował ofsajd, lecz ostatecznie uznał bramkę zespołu z Pilzna.
Viktoria dalej mocno naciskała. W 110. minucie Kabongo trafił do siatki, lecz tym razem faktycznie był na spalonym. Ostatecznie gospodarze pokonali w dwumeczu Crvenę zvezdę 5:4 i zameldowali się w fazie ligowej Ligi Europy. Crvenie pozostaje Liga Konferencji.